4 Kwiecień 2009
Sprawne manetki to podstawa
Autor: Michał. Kategorie: Rower .
Jakiś czas temu pisałem o jaki osprzęt wzbogaci się mój rower. Zrobiło się już sucho i ciepło, wszyscy zmieniają opony zimowe na letnie. Ja postanowiłem zamontować nowe manetki i klamki hamulcowe. W tym celu skorzystałem z usług katowickiego Bike-Atelier.
Rower zawiozłem w środę i oddając go w ręce mechanika dostałem przez niego niezły opieprz. Dla innych było by to być może tylko zwrócenie uwagi, wytknięcie braku profesjonalizmu. Oczywiście nie mam żadnych pretensji do obsługi przez tego Pana. Jest to najlepszy serwis jaki obecnie znam w Katowicach i zawsze zostawiam u niego rower. Piszę o tym by nie powielać moich błędów, a nagana mi się należała.
Rower zawiozłem cały obklejony piaskiem. Był to wynik jazdy w deszczu w ostatni weekend. Mechanik nie umiał uwierzyć, że byłem w stanie tak zanieczyścić rower podczas jednego wyjazdu. W końcu udało mi się go przekonać, że z takim zaangażowaniem jeździłem. Zaczęliśmy najpierw rozmawiać jak łatwo jest stracić radość z takiej jazdy gdy potem trzeba praktycznie cały sprzęt umyć. W dalszej kolejność Pan serwisant opowiadał mi skąd potrafi się w rowerze wylać woda.
Obiecuję już nigdy nie wykazać się takim brakiem profesjonalizmu jak w tym tygodniu. Normalnie nigdy bym tak nie zrobił, ale naprawdę zabrakło mi czasu i ochoty wyczyszczenie roweru po tej niedzieli. Teraz na szczęście robi się powoli sucho, więc powinno się udać robić dużo kilometrów w znacznie lepszych warunkach.
Wracając do założonego osprzętu, czyli klamek i manetek Deore LX. Testowałem je bardzo krótko, bo tylko przez pięć kilometrów, ale trudno było nie poczuć różnicy. Przez prawie pół roku byłem pozbawiony dużej tarczy, a teraz znów mogłem na niej przycisnąć w pedały. Jutro wypróbuję nowe skrzynie biegów w treningowych warunkach. Mam nadzieję, że te manetki przez kolejne 10 000 km okażą się niezawodne.













