3 Czerwiec 2009
Mała czarna
Autor: Michał. Kategorie: Ekwipunek .
Norwedzy praktycznie herbaty nie piją. Zdziwieni? W Norwegii nałogowo pije się kawę. Ekspres przelewowy jest standardowym wyposażeniem każdego kempingu. Można więc żartować, że mieszkańcy tego kraju są wiecznie na dopalaczach. Nie bez znaczenia jet tutaj zapewne szerokość geograficzna.
Z tego co udało mi się zaobserwować Norwedzy raczej lubią pić kawę w większych pojemnościach. Zupełnie inaczej niż wyglądają moje preferencje i tytuł tego wpisu. Zgodnie jednak z regułami kraju do którego jadę postanowiłem przygotować sobie kawę w sposób, który będzie możliwy podczas wyjazdu.
Do zagotowania wody posłużył mi zakupiony palnik na nakręcane kartusze gazowe Primus Technotrail. Palik ma olbrzymią jak na tego typu produkty moc 2800 W, ale osobiście mogę wykorzystać z niej pewien ułamek. Odkręcenie palnika na maksimum sprawia, że w zasadzie płomień ogrzewa boki menażki. Ogólnie palnik jest bardzo kompaktowy i wydaje mi się, że będę z niego nawet bardziej zadowolony niż z poprzedniego. Oczywiście jakość palnika sprawdzi się w praniu, ale podawane przez producenta parametry szybkości gotowania litra wody można między bajki włożyć. Zresztą tak jest z każdym palnikiem. Wartości na opakowaniu należy mnożyć razy 2-3 razy.

Komentarze (9)
Czajna:
3 cze 2009 o 23:30.
Ja bym się nie mógł na kawę przerzucić – fuj!! ;)
michalD:
4 cze 2009 o 0:09.
dobra kawa nie jest zla;]
Czajna:
4 cze 2009 o 9:33.
Hm, a propos szybkości gotowania – przykryłeś garnek? ;) Bo ze zdjęcia trudno powiedzieć ;)
Wojtek:
4 cze 2009 o 9:49.
Ta kawa to przypadłość całej Skandynawii chyba, w Finlandii jest tak samo.
Michał:
4 cze 2009 o 9:54.
Tak, menażka jest przykryta. To jest ten metalowy element gdzie jest widoczna taka przerwa czarna. Do tego trzeba pamiętać, że w kuchni nie wiał wiatr, albo inne niesprzyjające czynniki. Zresztą nie raz gotowałem wodę na zewnątrz i wiem, że po prostu 10 minut musi być.
wujek:
4 cze 2009 o 12:31.
Smaczna, wyśmienita, postawi Cię na nogi……….
Veteran:
5 cze 2009 o 0:36.
Oni tak mowia o tych co pija herbate… Ci to dopiero musza byc na dopalaczu…
ganewa:
10 cze 2009 o 16:01.
W poprzednim wcieleniu byłam chyba Norweżką… Może nie piję kawy nałogowo (zaraz, zaraz… dzień bez kawy to dzień stracony…. o matko! jestem nałogowcem! :P), ale zdecydowanie w dużych pojemnościach. Lubię kawę z kubka po prostu, a nie tam z jakieś mikro-filiżanki;)
michalD:
10 cze 2009 o 16:12.
:)))) ja na kawe mam kubek-termos. Moja zona sie wscieka ze jest okropny:) ale przynajmniej wchodzi do srodka pol litra:))













