17 Czerwiec 2009
Szczypta Europy w Norwegii
Autor: Michał. Kategorie: Trasa .
W błędzie jest ten, kto odczytał tytuł w pejoratywny sposób. Moim zdaniem jednak Norwegia nie jest typowym Europejskim krajem i nie umniejsza to w żaden sposób jej wartości. Po prostu jest tutaj troszkę inaczej i za to kocham ten kraj.
W zeszłym roku miałem okazję pojechać na seminarium naukowe do Norwegii. Oslo było ostatnim ostatnim miastem, w którym się zatrzymaliśmy. Zwiedzając wcześniej inne okolice mieliśmy już nikłe pojęcie o tym kraju i poznaliśmy parę różnic. Oslo jest jednak wielkim multikulturowym miastem, które wygląda i działa bardzo podobnie do większości stolic zachodniej Europy.
Po pierwsze dopiero tutaj będziemy mieli okazję spotkać tłumy ludzi, które przemierzają miasto w każdą stronę. Kobiety ubierają się tutaj zgodnie z trendami światowej mody. Modne buty, płaszcze i torebki są tutaj na porządku dziennym. Nie ma się co dziwić skoro przy głównej ulicy prowadzącej do pałacu królewskiego znajdują się luksusowe hotele. W kontekście innych miejscowości w Norwegii gdzie na ulicach chodzi się po prostu w wygodnych dżinsach lub sportowym dresie jest to spora odmiana.

Czas jednak przestać się oglądać za przedstawicielkami płci pięknej wszystkich narodowości i spojrzeć na to co Oslo pokazuje w przewodnikach. Wysiadając na dworcu kolejowym możemy zobaczyć w pobliżu operę w Oslo. Moim zdaniem jest to najpiękniejszy budynek jaki stoi w Oslo. W swojej prostocie podoba mi się nawet bardziej niż słynna opera w Sydney. Mam ochotę wjechać na dach budynku choć poza wysokością żadnej jakości zwiedzaniu to nie doda.
Kierując się w stronę zamku królewskiego, po drodze będzie można odbić w stronę ratusza i portu. Znajduje się też tutaj forteca Akershus. Z wzgórza roztacza się bardzo ładny widok na ratusz i port w Oslo. Na nadbrzeżu warto spędzić troszkę więcej czasu by pobuszować między statkami i zrozumieć specyfikę Oslo jako nadmorskiej stolicy.

Przy pałacu możemy spotkać się z częstą zmianą warty, która wygląda bardzo atrakcyjnie. Ciągle zastanawiam się jaki punkt wybrać jako początek startu mojej wielkiej ekspedycji. W tej chwili jest to mało ważne, ponieważ plan będzie się kształtował na bieżąco. Wydaje mi się jednak, że siedziba króla tego przepięknego kraju jest najbardziej odpowiednia.

W Oslo spotkamy jeszcze wiele atrakcji. Proponuję by przeczytać o nich na polskiej Wikipedii, gdzie są w szerokim zakresie wymienione. Mnie w Oslo interesuje w chwili obecnej zobaczenie obrazu „Krzyk” Edvarda Muncha. Na samej sztuce znam się jednak słabo, więc nie jest dla mnie to atrakcja kluczowa. Warto jednak zobaczyć obraz, który trzeba było dwa razy ukraść by Norwedzy zrozumieli, że warto założyć zabezpieczenia antykradzieżowe.

Zdjęcia pochodzą z portalu Flickr.com i są wykonane przez jego użytkowników. Zostały udostępnione na licencji Creative Commons i na takiej podstawie zostały użyte w tym artykule. Poszczególne fotografie prowadzą do galerii ich twórców, gdzie jest możliwe zapoznanie się z pełną twórczością.
Komentarze (4)
Czajna:
17 cze 2009 o 17:46.
Hm, a nie wiedziałem, że „Krzyk” można już znowu oglądać. :)
> Czas jednak przestać się oglądać za przedstawicielkami płci pięknej wszystkich narodowości
Ja tam bym nie przestawał. ;)
Dex:
17 cze 2009 o 17:54.
Mnie się tam opera średnio podobała, o wiele ciekawszy był zamek i ratusz :)
emotionka:
17 cze 2009 o 21:16.
stoję murem za operą :D to przepiękny obiekt architektoniczny!
michalD:
17 cze 2009 o 22:17.
Akershus, opera, ruiny warowni (pewnie w przeodniku nie ma nic na ten temat:)), stara lokomotywownia, Kringsjå, ratusz, Akker Brygge…. jest co ogladac:) Jak ktos ma czas to muzea, galerie itp (czesc darmowa), albo wycieczka w gory/do lasu, lub brzegiem Oslofjord w kierunku Moss lub Sandefjord… a byblym zapomnial o bardzo ciekawym miejscu jakim jest dosc nietypowy skansen na Bygdoy – dzieli sie na 3 czesci: zabytki sakralne (== stare drewniane koscioly), wies i …. miasto! Miasto to budynki/domy z Oslo rozebrane w latach 70 ktore mialy nawet po 150-200 lat. Naprawde ciekawe miejsce (i przemile przewodniczki;]) POlecam tez przejechac sie do kampusu uniwersyteckiego Blindern i zobaczyc powstajacy tam bardzo ciekawy budynek Institutt for Informatikk.
Co do „Krzyku” to jeszcze z 1.5 roku temu wisiala reprodukcja:/ Mimo tego w galerii jest pare innych ciekawostek dla zainteresowanych (wejscie do Galerii Narodowej jest za darmo).













