12 Lipiec 2009
Zatrzymać Lofoty na dłużej
Autor: Michał. Kategorie: Trasa .
Senja jest drugą co do wielkości Wyspą w Norwegii. Przewodnik Lonely Planet określił ją jako głównego rywala Lofotów pod względem urzekającego piękna przyrody jakie ma do zaoferowania odwiedzającym. Taka reklama nie pozwala na wybór. Po Lofotach jest to kolejne miejsce, które Trzeba zobaczyć.

Senja leży już za kołem podbiegunowym pomiędzy Narvikiem a Tromsø, a jej brzegi są opływane przez wody Morza Północnego. Od zachodu można dopłynąć do miejscowości Gryllefjord. Stąd rozpoczyna się szlak turystyczny. Jego dokładny przebieg pozostaje jednak zagadką. Wiadomym jest przez jakie miejscowości przebiega, ale co do numeracji dróg to się już różnią zdania Google Maps i mojego atlasu Norwegii. Jedno jest pewne, droga jest jedna, a na zdjęciach satelitarnych jej nie widać.

Innersida na zachodzie to stawiający czoła wybrzeżu szeroki kawałem lądu zajęty przez rolnicze pola oraz dziewicze rozległe lasy. Yttersida po zachodnie stronie, to wierzchołki, które jak noże wrzynają się w zimne wody Atlantyku. Podobnie jak na Lofotach znajdziemy tutaj wyizolowane wioski rybackie, w których spokojnie życie płynie według lokalnego kalendarza.
Przykładem może być miejscowość Husøy, którą zamieszkuje zaledwie 250 osób. Mieszkańcy są potomkami hiszpańskich żeglarzy. Choć żyją w zupełnie innym klimacie to do dziś trwa tutaj zwyczaj popołudniowej sjesty.

Zdjęcia pochodzą z portalu Flickr.com i są wykonane przez jego użytkowników. Zostały udostępnione na licencji Creative Commons i na takiej podstawie zostały użyte w tym artykule. Poszczególne fotografie prowadzą do galerii ich twórców, gdzie jest możliwe zapoznanie się z pełną twórczością.
Komentarze (3)
michalD:
12 lip 2009 o 14:16.
Zdjęcie nr 3 przypomina mi pewna tatrzańską dolinkę (oczywiście nie ma tam asfaltowej drogi:))
Czajna:
12 lip 2009 o 16:18.
Ah, pięknie! :)
ganewa:
14 lip 2009 o 23:25.
To naprawdę dech zapiera! Nie umiem nic więcej napisać… Jestem pod wielkim wrażeniem Norwegii i nie dziwię się, że to akurat ten kraj wybrałeś jako główny cel swojej wyprawy.













