23 Lipiec 2009
41 dzień wyprawy
Autor: Michał. Kategorie: Z trasy LIVE! .
Rano szybko zwinąłem obóz i pojechałem zrobić jeszcze parę zdjęć pod globus. Teraz nie było tu prawie nikogo. Na pożegnanie pomachałem panu w kasie i pojechałem do Honningsvag. W głowie mam zamiar powrotu.
W Honningsvag zjadłem uroczyste śniadanie. Jest to swoją drogą obecnie najdalej na północ położone miasto świata i jest tu najdalej położony browar. Spotkałem tutaj dwóch cyklistów z Niemiec, którzy udzielili mi wskazówek, gdzie na statku jest prysznic.
Poszedłem więc na statek godzinę przed odpłynięciem, by skorzystać z luksusów Hurtigruten.
Po 4 godzinach dopłynąłem do Myhamn i jutro wybieram sie w okolice Gamvik, by zobaczyć najdalej wysuniętą latarnię morską. Nordkynn wydaje się być bardzo ładny, a przede wszystkim nie jest turystycznie zatłoczony. I kto będzie mnie tu podziwiał? :p
Komentarze (6)
osa:
23 lip 2009 o 11:37.
I tak grzecznie płynąłeś statkiem? A już myślałem że go porwałeś, żeby zobaczyć Nordkapp od strony oceanu bo wtedy ponoć robi największe wrażenie ;) No ale skoro grzeczny z Ciebie chłopczyk to jedź szczęśliwie dalej :) Tylko czy aby na pewno chcesz jechać na południe? Przemyśl to jeszcze ;)
osa:
24 lip 2009 o 10:50.
A czemu by się miało Michałowi nie udać? Na Nordkapp dojechał to i na Svalbard dojedzie ;) Mógłby też zapolować na białe niedźwiedzie w kraju Putina i dopiero wracać do Polski ;)
michalD:
24 lip 2009 o 13:28.
no rowerkiem wodnym to bez problemu;) takim zwyklym to moze byc mu troche mokro;]
osa:
24 lip 2009 o 17:08.
Michał jest twardy i na pewno by mu te „trochę mokro” nie przeszkadzało w dotarciu do na Svalbard ;) Z resztą po tej wyprawie to go chyba mało co ruszy ;)
ganewa:
26 lip 2009 o 15:21.
My Ciebie Michał podziwiamy – co prawda z daleka, ale masz niezłe grono kibiców;)













