24 Lipiec 2009
42 dzień wyprawy
Autor: Michał. Kategorie: Z trasy LIVE! .
Wczorajszy dzień okazał się być dłuższy niż zwykle, a nocleg w przepięknej dolinie miał tylko jedna wadę. Brak zasięgu sieci komórkowej. Szkoda że nie pojechałem 13 km dalej. Punkt wypoczynkowy jest wyposażony w domek z dwoma sofami i stolikiem oraz łazienką w środku.
Wczorajszy poranek przywitał przepiękną pogoda. Po śniadaniu wyruszyłem więc do Gamvik, by obejrzeć tę rybacką wioskę i pojechać do najdalej na północ wysuniętej latarni morskiej.
Na latarnię oczywiście wszedłem, choć kosztowało to 40 NOK, ale okazało się, że balkon na zewnątrz jest zamknięty, czym byłem niepocieszony. W drodze powrotnej spotkałem Polaków z Oslo (klub-zdobywcow.no). Długo rozmawialiśmy i dostałem od nich trochę polskich słodyczy i pasztetów.
Po powrocie do Myhamn miałem przejechane 50 km, a bylem w tym samym miejscu. O 17 ruszyłem przez góry. Księżycowy krajobraz pozwolił mi na rozstawienie namiotu dopiero o 22:30 po 105 km.

Komentarze (4)
osa:
24 lip 2009 o 17:13.
No i zaczęła się droga powrotna… macie też wrażenie, że to jakoś szybko zleciało? Przecież Michał dopiero ruszał na północ! No a teraz na polskich słodyczach to pewnie lepiej mu się pojedzie do św. Mikołaja ;)
Rakietka:
25 lip 2009 o 0:07.
A po twarzy widać, że coś radosny jest :)
psywave:
25 lip 2009 o 0:39.
Masz jaja chłopie!!! :)
klub-zdobywcow.no:
27 lip 2009 o 20:24.
Mamy nadzieje, ze slodycze ktore od nas dostales dodaly Ci energii na reszte trasy. My jestesmy wlasnie na campingu w Myre i korzystamy z darmowego internetu, jaki tutaj maja. Wczoraj nocowalismy na Senji, ktora nam poleciles – wyspa wprost bajeczna!
Trzymaj sie chlopie! Obys spotkal wiecej slodyczy na swojej drodze :) Ania i Wlodek.













