25 Lipiec 2009
43 dzień
Autor: Michał. Kategorie: Z trasy LIVE! .
Poranek w dolinie był dziś bardzo ładny. Tylko podmuchy wiatru skłoniły mnie by narzucić kurtkę. No właśnie, wiatr. Jak to jest, że zmienia kierunek wraz ze mną?
Założyłem 120km w stronę Tana Bru. Bardzo pagórkowaty teren i dość silny wiatr w twarz szybko odebrały mi nadzieję na wykonanie tego planu. Jechałem zbyt wolno. Średnia prędkość kształtowała się w okolicach 12 km/h. To bardzo słabo.
Po dojechaniu do Ifjord byłem zły podwójnie. Nie było tu obiecanego sklepu, w którym chciałem kupić wymarzone mleko, a wiatr wiał silnie, bez przerwy, w twarz. Tyle że zrobiło się tak ciepło, że jechałem w najlżejszym zestawie ciuchów. Za kołem podbiegunowym!
Na pierwszym długim podjeździe złapał mnie kryzys. Widziałem, że mi nie idzie. Posuwam się w żółwim tempie, a krajobraz mnie nie pociąga. Na szczęście potem było troszkę łatwiej i skupiłem się na jeździe. Wiatr nadal mnie nie opuszczał. Jakby Norwegia nie chciała mnie wypuścić z północy. Ja bym został troszkę dłużej, gdyby nie parę spraw w Polsce.
Udało się przejechać 115km. Zajęło to 8,5h na siodełku. Ciekawe gdzie mi odliczą nadgodziny. W nagrodę chyba dostałem kwaterę, jak widać na zdjęciu. Wyprostuję dziś nóżki :)

Komentarze (11)
osa:
25 lip 2009 o 12:34.
Wprawdzie to nie chata pod Tromso, którą miałeś polecenie kupić ;) ale Ci wybaczymy… a do nudnych widoków zacznij się przyzwyczajać… przed Tobą Finlandia i las, las, jezioro, las, jezior, jezioro, las…. ;)
Czajna:
25 lip 2009 o 12:34.
115 km w tych warunkach to chyba sukces? :)
michalD:
25 lip 2009 o 13:08.
@osa – nie wybaczymy – gdzie on mi tam znajdzie 2m^2 podlogi?? a co jak wbijemy mu sie na chate we 2?? Ma kupic cos wiekszego i juz:)
osa:
25 lip 2009 o 13:56.
michalD nie marudź.. wybaczymy że drugą chatę taką małą kupił ;) pierwsza i duża w Tromso już już na nas czeka :) Tam gdzie teraz jest to koniec świata więc nie wymagajmy chaty z basenem :P zobaczymy co jeszcze kupi na trasie ;)
michalD:
25 lip 2009 o 14:34.
@osa – no dobra przepraszam ponioslo mnie – tak sie przyzwyczailem do willi z 5 basenami, 23 sypialniami, 12 lazienkami i lozkiem 4×5 metrow ze mam klaustrofobie w takich malych pomieszczeniach…
osa:
25 lip 2009 o 14:43.
ja się chętnie pocierpię i też przyzwyczaję do takich warunków ;) więc kiedy mogę przyjechać? obiecuję, że przed Wielkanocą wrócę do siebie ;)
michalD:
25 lip 2009 o 14:53.
spoko wpadaj, niestety bedizesz musial mieszkac z 3 hinduskimi tancerkami ktore wpadly na wakacje – moga byc troche uciazliwe jak cwicza taniec brzucha, ale przyzwyczaisz sie:)
osa:
25 lip 2009 o 15:09.
jeśli oglądanie tancerek nie wiąże się z zakupem (zbyt) drogich biletów to mi to nie przeszkadza ;) a może i dołączę do ich show :P dobra to idę się pakować…
Michał:
25 lip 2009 o 23:54.
Gdzies mi umknelo polecenie? Nastepnym razem sie rozgladne tam za chata :)
osa:
26 lip 2009 o 14:32.
Michał nie umknęło Ci polecenie tylko nasza „propozycja” żebyś kupił w Norwegii jakąś chatę (a najlepiej kilka) żebyśmy z Michałem D. mieli bazy wypadowe ;) zaczęło się całkiem niewinnie tu: http://norwegia.gtwertep.org/2009/07/15/33-dzien-wyprawy/













