1 Sierpień 2009
Przygoda trwa nadal
Autor: Michał. Kategorie: Z trasy LIVE! .
Jeśli ktoś myślał, że jeśli ktoś śpi w hotelu w Helsinkach i jutro ma prom do Polski, to już nic ciekawego się nie może wydarzyć, to z mojego punktu widzenia jest w błędzie. Ja byłem.
Rano wyspany wstałem i poszedłem na śniadanie, popróbowałem prawie wszystkiego i jadłem dobrze ponad godzinę. Nie jestem przyzwyczajony do takich wygód. W hotelach spałem może kilka razy w życiu. Nie miałem więc przepięknej koszuli na śniadaniu. Wróciłem do pokoju wszystko spakować.
Załadowałem wszystko na rower i pojechałem na zakupy. Potem jeszcze trzeba było się zorientować w połączeniach metra i mogłem wsiadać.
Przy wysiadaniu bardzo się śpieszyło Arabowi i cofanie mu nie wyszło. Przyczepa się przechyliła i zamiast wypiąć, złamał się pałąk. To już przesada. Po kilkunastu soczystych słowach pod adresem przyczepy i producenta zabrałem się za prowizoryczną naprawę.
Robiłem kręgosłup że szprych i owinąłem to zbrojną taśmą. Strzeliło po 500 metrach. Pomogła mi kobieta przy supermarkecie i zawiozła mój bagaż pod terminal. Tutaj zrobiłem kręgosłup z bardzo twardego drutu i zabezpieczyłem taśma. Miałem nadzieję że to pozwoli mi dopchać przyczepę na prom.
Na szczęście się udało załadować na prom i jakoś wjechać tam z rowerem choć nie wiem czy nie będę miał strat jeszcze w tylnej oponie. Teraz byle do Gdyni.

Komentarze (1)
Dex:
1 sie 2009 o 20:55.
McGyver wiecznie żywy… „co się rusza, a nie powinno, sklej taśmą klejącą” ;)













