17 Sierpień 2009
Statystyki rowerowe wyprawy
Autor: Michał. Kategorie: Rower .
Ludzie mają coś takiego w sobie, że lubią cyferki. Nie jest to cecha charakterystyczna tylko dla ścisłowców. Kiedy leciałem dwa lata temu do Irlandii to też podróż opisywałem w liczbach. Ile będziesz leciał? Ile kilometrów jest z Katowic do Dublina? Zdecydowanie łatwiej przyswajamy cyferki i lepiej działają na naszą wyobraźnię. Pamiętając o tym przy użyciu serwisu Bikestats.pl przygotowałem statystyki mojego wyjazdu.
Oglądając statystyki jakimi chwalą się na swoich stronach niektórzy podróżnicy starałem się policzyć ile może mi zająć przejazd poszczególnych odcinków i ile będę dziennie spędzał na rowerze. Kiedy moja dzienna średnia już w Szwecji ledwie przekraczała 16 km/h, nie umiałem w to uwierzyć. Byłem przecież dobrze przygotowany, a średnia prędkość była zwyczajnie niska. Tłumaczyłem sobie, że to przez ponad przeciętne obciążenie, że muszę się nauczyć jechać z przyczepą, że się wdrożę. W Norwegii było tylko trudniej, więc prędkość średnia wynosiła zwykle około 15 km/h co skutkowało tym, że na rowerze spędzałem czasem ponad 8 godzin, a mówimy tutaj tylko o samym czasie pedałowania.
Przestałem się później zajmować tymi cyferkami, ponieważ wdrożyłem się w wyprawę i skupiłem się na chwili. Rozmawiałem później z innymi rowerzystami i okazało się, że nasze osiągi są bardzo podobne. Po prostu przez Norwegię nie da się pędzić. Każde zwiedzanie miasta, zrobienie zdjęcia, a w szczególności liczne podjazdy, nieubłaganie obniżają prędkość średnią. W końcu nikt nie jedzie tam na wyścigi i głupio by mi było gdybym pochwalił się średnią prędkością z Norwegii podobną do tej jaką osiągam tutaj jeżdżąc na lekko po lasach.
Wracając do cyferek:
- 4166.77 km przejechałem podczas całej wyprawy
- 88.00 km przejechałem w terenie (2.11% wszystkich kilometrów)
- 258h 40min spędziłem na siodełku rowerowym
- 15,54 km/h to moja prędkość średnia
- 54 km/h to moja prędkość maksymalna
- 50 dni jeździłem na rowerze podczas wyprawy
- 83,34 km/h średnio przejeżdżałem w ciągu dnia
- 5h 16min spędzałem średnio w ciągu dnia na rowerze
Nie ma w statystyce upragnionej liczby 6000 km, ponieważ jak wiecie musiałem wyprawę przerwać i wrócić. Skorzystałem też z transportu statkami by uatrakcyjnić mój przejazd i nie powielać odcinków. Choć starałem się robić dziennie po 100 km to były też takie dni kiedy zrobiłem tylko 20 zwiedzając jakieś miasto lub tylko dojeżdżając na statek lub pociąg.
Rozpiskę wszystkich dni można już w tej chwili obejrzeć na stronie mojego rowerowego bloga. Poniżej prezentuję wykres, który pokazuje z jakim natężeniem zacząłem jeździć podczas wyprawy.
Komentarze (7)
Czajna:
17 sie 2009 o 14:25.
Nono :) Robi wrażenie i bez tych 6 tys. :)
rasp85:
17 sie 2009 o 19:55.
Gratuluje rezultatów :) i życzę jeszcze lepszych wyników w przyszłości.
pozdrawiam
Michał:
18 sie 2009 o 0:08.
Tak w sumie to liczbę przejechanych kilometrów miałbym ochotę może wyśrubować za jakiś czas, ale reszta cyferek mnie nie martwi. Tempo jest odpowiednie. Miałbym nawet ochotę częściej jeździć mniej niż 100. Jest wtedy znacznie więcej czasu na zdjęcia;) Ciężko powiedzieć, to kwestia chwili
rety:
18 sie 2009 o 0:15.
a przepraszam, chciałam spytać o medianę godzin poświęconych na sen w czasie doby…czy była porównywalna do ilości godzin spędzonych na siodełku?
p.s. te cyferki budzą respekt!
bobiko:
18 sie 2009 o 1:23.
Niemniej :) i tak robią wrażenia bo rzadko który człek by zostawił te nowoczesne uzaleznienia typu Internet komorka i pojechał na rower ;)
Michał:
18 sie 2009 o 23:52.
@rety: Z tym snem to bywało różnie. Czasem spałem 6 godzin, a czasem 8. Zwykle spałem niecałe 7 godzin i to mi wystarczało. Nie miałem nigdy problemów z zaśnięciem. Po przyłożeniu głowy do śpiwora traciłem przytomność.













