27 Sierpień 2009
Kneipbrod kosztuje już 6 NOK
Autor: Michał. Kategorie: Ludzie; Prywatne .
Dwa dni temu otrzymałem przemiły komentarz od Patryka, który Skandynawię przemierzał w przeciwnym kierunku i spotkaliśmy na pięknym Archipelagu Lofotów. Tam nie umieliśmy skończyć rozmawiać o naszych wrażeniach z trasy. W końcu dla każdego z nas informacje drugiej strony były bardzo cenne, to była połowa trasy. Teraz w kraju rozmowa także mogła by trwać bez końca.
Tak było we Władysławowie. Olę i Jędrka spotkałem przed Altą z uśmiechem na twarzy pożegnaliśmy się i bardzo wierzyłem, że spotkam ich w Polsce. Udało się. Spotkanie przeciągnęło się do późnych godzin nocnych. Rozumieliśmy się doskonale. Oni opisywali miejsce, a ja już wiedziałem o czym mówią. Wymienialiśmy miedzy sobą wrażenia z dokładnością do zakrętu. Było to możliwe, ponieważ dokładnie wszystko udało nam się zapamiętać. Jechaliśmy rowerami i w każdy kilometr trzeba było włożyć swoją energię.
Patryk opowiadał, że na jednym z postojów spotkał się z Rosjanami. Kiedy przyszedł moment kolacji wszyscy zaczęli wyjmować swoją żywność. Nieprzypadkowo przed każdym pojawił się kneipbrod (najtańszy chleb), 1kg dżemu (najtańszy produkt na chleb) i sjokade (pseudo nutella). Wszyscy się roześmiali, bo jechali na jednym wózku.
Dziś od autostopowiczki Gosi otrzymałem informację, że kneipbrod podrożał już do 6 NOK (z 4,90). Jest w tym coś szczególnego? Jeśli jedziesz tam na dwa tygodnie samochodem to nic. Ale my dobrze wiemy o co chodzi, dla nas to był chleb powszedni. Może nie zawsze dojadaliśmy lub nie jedliśmy rarytasów, ale swoje widzieliśmy i wrażenia mamy niesamowite. Dlatego nie należy odbierać publikacji menu jako prezentacji ascezy. Bez wahania pojechałbym tam jeszcze raz mając taką możliwość. Doświadczenia z Norwegii pozwalają mi się jednak już dziś porozumieć się wielbicielami kneipbroda bez słów.
Komentarze (7)
michalD:
27 sie 2009 o 19:31.
6NOK??? w starych dobrych czasach kosztowal 3… potem podrozal na 4 i tak bylo do mojego wyjazdu z Norge… Apropos dzemu – jak ktos bedzie w norge to niech mi wysle taki 1kg kubelek dzemu malinowego:))
Marek:
27 sie 2009 o 19:35.
Kneipbrod już 6 koron? Skandal! :). W ogóle ciekawi mnie czemu jest taka przepaść cenowa między kneipbrodem a następnym najtańszym chlebem 5 NOK – 20 NOK. Kiedyś jadąc autostopem z Bergen złapałem piekarza. Kiedy mu powiedziałem, że jest tu bardzo drogo, że żywię się najtańszym chlebem, zawiózł mnie do swojej piekarni i sprezentował dwa chleby z najwyższej półki. Rożnica w smaku była nieziemska, Przez następne parę dni, każde śniadanie i kolacja to była uczta, nawet jak na kanapce był tylko polski pasztet… Jak się skończyły z żalem szedłem do sklepu po kolejnego starego (nie)dobrego Kneipbroda…
Z tanich produktów w Norwegii polecam jeszcze sałatkę ziemniaczaną (rok temu kosztowała 13 NOK). W sam raz na szybki obiad.
michalD:
27 sie 2009 o 19:42.
Salatki ziemniaczanej nie znosilem. Ale byla jakas druga salatka – taka troche bardziej „warzywna” i byla nawet dobra:)
Michał:
27 sie 2009 o 22:21.
Chleb z wyższej półki to rarytas. Mogłem kilka razy spróbować, bo Norwedzy podarowali kilka bochenków. Kneipbrot też jednak potrafił być różnej jakości. Najlepszy był w Tromso.
schmittko:
12 wrz 2009 o 19:10.
no i Ty, Patryk, Rosjanie… i ja – jedliśmy to samo :) A ludzie którym pokazywałem to żarcie posądzali mnie o skąpstwo :D
michalD:
17 wrz 2009 o 13:49.
dla prawdziwych nieustraszonych turystow jest to co sami zlapia i upieka na ognisku;]













