8 Wrzesień 2009
Kontuzja kolana – rokowania
Autor: Michał. Kategorie: Prywatne .
Wczoraj (w poniedziałek) byłem na wizycie u ortopedy z moim kolanem. Lekarz skrzętnie spisał moje zeznania, które podałem odpowiadając na pytania: „Co? Gdzie? Kiedy?”. Z kolei pielęgniarka, która była obecna w gabinecie przybierała bardzo ciekawą minę podczas trwania mojej opowieści.
Od ortopedy usłyszałem w zasadzie to co chciałem i mam nadzieję, że w dalszej kolejności wszystko się potwierdzi. Prawdopodobnie w wyniku kontuzji kolano zostało jedynie przeciążone i nie ma w środku innych bolesnych następstw. Do formy ma mnie doprowadzić odciążenie kolana oraz dwutygodniowa rehabilitacja, którą rozpoczynam za dwa tygodnie.
W przedpokoju stoi wypastowany rower. Wszystko jest przeczyszczone i przesmarowane. Moja maszyna przypomina te ze sklepu z tą różnicą, że rama nie jest tak kolorowa i ładnie wymodelowana. Niestety wynika z moich informacji, że rowerowy sezon 2009 zakończył się już dla mnie. Najważniejsze jednak, że udało się w większości zrealizować projekt i jest nadzieją na pełny powrót do sportu w kolejnym sezonie. Jak to mówią – będzie się działo!
Komentarze (5)
Gosia:
9 wrz 2009 o 11:22.
Szkoda, że to dla Ciebie już koniec sezonu, no ale cóż, z kolanami nie ma żartów. Wracaj do zdrowia!
bobiko:
9 wrz 2009 o 12:35.
Przynajmniej na spokojnie będziesz mógł realizować kolejne punkty na liście ToDo ;) a wczesna wiosna znów Cię z radośćią przyjmie.
Ja z kolei sobie popedałuję jesienią, choć nie ukrywam, że jest ciut chłodniej :( i coraz co krótszy dzień.
empetka:
17 wrz 2009 o 15:38.
Nie marudź nie marudź! będzie dobrze! A to co miałeś w tym roku osiągnąć się udało ;-)
Michał:
17 wrz 2009 o 17:07.
To już nie muszę się w tym roku obronić? Bierzesz to na siebie? W sumie masz mnie gdzie przenocować :P













