<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Emisja programu radiowego o wyprawie</title>
	<atom:link href="http://norwegia.gtwertep.org/2009/12/01/emisja-programu-radiowego-o-wyprawie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://norwegia.gtwertep.org/2009/12/01/emisja-programu-radiowego-o-wyprawie/</link>
	<description>Droga do mojego marzenia</description>
	<lastBuildDate>Thu, 22 Jul 2010 20:35:21 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
	<item>
		<title>Autor: Michał</title>
		<link>http://norwegia.gtwertep.org/2009/12/01/emisja-programu-radiowego-o-wyprawie/comment-page-1/#comment-957</link>
		<dc:creator>Michał</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Dec 2009 21:28:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://norwegia.gtwertep.org/?p=1544#comment-957</guid>
		<description>Rzeczywiście, bardzo ciekawe uwagi. Być może również patrzyłbym na tą wioskę inaczej. Przez całą Norwegię po prostu tandetne pamiątki tak nie rzuciły mi się w oczy jak tam. Oczywiście w Oslo też jest kilka tego typu straganów, ale łatwo je ominąć.

Żywność kupiłem w &lt;a href=&quot;http://8a.pl/page,produkty,kat,39,liofilizaty.html&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;8a.pl&lt;/a&gt; Na pewno w Katowicach też da się gdzieś kupić, ale mnie było do Gliwic po drodze, tam możesz odebrać bezpośrednio. Ja kupowałem podwójne porcje i dzieliłem. Będzie test tej żywności. Ja w zasadzie nie wyobrażam już sobie wyprawy bez tego wynalazku. W drogich krajach to po prostu tani pełnowartościowy obiad, a gdy nie ma sklepów to jest niezastąpiony.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Rzeczywiście, bardzo ciekawe uwagi. Być może również patrzyłbym na tą wioskę inaczej. Przez całą Norwegię po prostu tandetne pamiątki tak nie rzuciły mi się w oczy jak tam. Oczywiście w Oslo też jest kilka tego typu straganów, ale łatwo je ominąć.</p>
<p>Żywność kupiłem w <a href="http://8a.pl/page,produkty,kat,39,liofilizaty.html" rel="nofollow" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/8a.pl/page_produkty_kat_39_liofilizaty.html?referer=');">8a.pl</a> Na pewno w Katowicach też da się gdzieś kupić, ale mnie było do Gliwic po drodze, tam możesz odebrać bezpośrednio. Ja kupowałem podwójne porcje i dzieliłem. Będzie test tej żywności. Ja w zasadzie nie wyobrażam już sobie wyprawy bez tego wynalazku. W drogich krajach to po prostu tani pełnowartościowy obiad, a gdy nie ma sklepów to jest niezastąpiony.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: schmittko</title>
		<link>http://norwegia.gtwertep.org/2009/12/01/emisja-programu-radiowego-o-wyprawie/comment-page-1/#comment-956</link>
		<dc:creator>schmittko</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Dec 2009 21:07:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://norwegia.gtwertep.org/?p=1544#comment-956</guid>
		<description>słuchałem - fajne - i właściwie mogę zgodzić się prawie ze wszystkim z czym też miałem kontakt. Różni nas głównie spojrzenie na Rovaniemi. Dla Ciebie - po pięknie Norwegii - komercja, dla mnie - wyjechanie z dłużącego się lasu i pierwsze słynne miejsce w Finlandii. Dla Ciebie - kontuzja, dla mnie - zdobycie koła podbiegunowego. Dla Ciebie był to koniec, a dla mnie początek wielkiej przygody... To samo miejsce, ale osiągnięte z dwóch różnych stron i przez to całkiem inaczej postrzegane. Dzięki Tobie dowiedziałem się że spotkanie Mikołaja kosztuje... My go zwyczajnie olaliśmy - byliśmy zbyt głodni ;] A skoro był płatny to teraz jestem spokojniejszy ;] Brak sklepu przez kilka dni to przeszkoda trudna do obejścia przy wożeniu tradycyjnego żarcia - jestem Ci wdzięczny za wzmiankę o żywności liofilizowanej. Profesjonalny patent - na następnej wyprawie w takie rejony na pewno z tego skorzystam. A mogę wiedzieć gdzie się w nią zaopatrzyłeś? Sklep internetowy czy da się to kupić w Katowicach?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>słuchałem &#8211; fajne &#8211; i właściwie mogę zgodzić się prawie ze wszystkim z czym też miałem kontakt. Różni nas głównie spojrzenie na Rovaniemi. Dla Ciebie &#8211; po pięknie Norwegii &#8211; komercja, dla mnie &#8211; wyjechanie z dłużącego się lasu i pierwsze słynne miejsce w Finlandii. Dla Ciebie &#8211; kontuzja, dla mnie &#8211; zdobycie koła podbiegunowego. Dla Ciebie był to koniec, a dla mnie początek wielkiej przygody&#8230; To samo miejsce, ale osiągnięte z dwóch różnych stron i przez to całkiem inaczej postrzegane. Dzięki Tobie dowiedziałem się że spotkanie Mikołaja kosztuje&#8230; My go zwyczajnie olaliśmy &#8211; byliśmy zbyt głodni ;] A skoro był płatny to teraz jestem spokojniejszy ;] Brak sklepu przez kilka dni to przeszkoda trudna do obejścia przy wożeniu tradycyjnego żarcia &#8211; jestem Ci wdzięczny za wzmiankę o żywności liofilizowanej. Profesjonalny patent &#8211; na następnej wyprawie w takie rejony na pewno z tego skorzystam. A mogę wiedzieć gdzie się w nią zaopatrzyłeś? Sklep internetowy czy da się to kupić w Katowicach?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
