12 Styczeń 2010

Wykopali mnie

Autor: Michał. Kategorie: Media; Wiadomości .

W poprzednim wpisie pozwoliłem sobie zażartować informatycznym żargonem, że chciałbym by popularność przyczyniła się do padnięcia serwera. Moje życzenie spełniło się już następnego dnia wieczorem, kiedy galeria trafiła na główną stronę Wykop.pl i w ciągu 4h wygenerowała pięciokrotnie większy ruch niż charakteryzuje się specyfikacja mojego serwera. O północy serwer już leżał i sprawa wymagała reakcji z mojej strony.

Na taki odzew ze strony Wykop.pl nie byłem przygotowany. Wiedziałem, że na pewno nabije mi to licznik, ale tylu punktów w tak krótkim czasie się nie spodziewałem. Pod linkiem pojawiło się bardzo wiele ciepłych komentarzy, które znakomicie uzupełniają te pozostawione zaraz pod galerią. Poniżej zacytuje kilka z nich.

O kurde! Nie chciałbym obok niego stać… http://norwegia.gtwertep.org/wp-content/uploads/2020/12/gal_norge-153.jpg [TramwajarzKCE]

Na pierwszych fotkach jest opera w Oslo ;D Ojciec układał tam podłogę na scenie :P [MikiPL]

wyprawa niesamowita ;) podziwiam człowieka.
ale za nic nie pojechał bym sam na taką podróż.. można kompletnie ześwirować.. [Kemadas]

Też mam takiego kumpla świrusa, który tam pojechał na rowerze. Żeby tego było mało to tak mu się to spodobało, że załatwił sobie sponsora, wziął dziekankę i pojechał na rowerze do Tybetu :) Był gdzieś w sieci jego blog z tej podróży, ale niestety nie umiem go znaleźć, a kontakt mi się z nim urwał :/ Jak wrócił to poszedł na drugi kierunek, kulturoznawstwo :) [crackers]

ale że bez komputera tam pojechał?! :O [filip997]

kurcze zazdroszcze mu! tez planowalismy z kolego zeby w tym roku pojechac na nordkapp ale samochodem!
problem w tym ze kolega poznal dziewczyne i teraz planuje sobie wyjazd z dziewczyna.
a nordkapp pozostaje ciagle w sferze marzen! [vitovia]

Zazdroszczę mu… Wbrew pozorom podczas takiej wycieczki można duuużo przemyśleć nad życiem, kiedy się tak jedzie, wiem, bo tez jeżdzę dużo, bardzo lubię :) Zawsze chciałem pojechać rowerem nad Morze Bałtyckie, a tu proszę, no nie wiem czy bym sie odważył, szacunek :) [K1CrasH]

A ja polecam mój ulubiony, amatorski film z podróży rowerowej na Nordkapp – chłopak z dziewczyną wybrali się tam rowerami w ramach podróży poślubnej – do tego jeszcze zabrali psa. Polecam obejrzeć – całe 30 minut oglądania
http://www.wykop.pl/link/131731/podroz-poslubna-inaczej-rowerem-na-nordkapp [kibiklops]

Link zebrał w kilka godzin 100 punktów, by kilkanaście godzin później przekroczyć 200. W chwili publikacji tego wpisu liczba „kopnięć” zatrzymała się na 208. W ciągu 4 godzin galeria wygenerowała 24 GB na przyznane 5 GB. Było to możliwe, ponieważ parametr ten jest sprawdzany co kilka godzin i dopiero po północy otrzymałem wiadomość o przekroczeniu limitu. Na szczęście mój provider nie obciążył mnie kosztami za nadmiarowy transfer i w drodze wyjątku zgodził się odblokować konto za wykupienie jedynie 10 GB dodatkowe transferu zamiast 30. Strona nadal cieszyła się dużym zainteresowaniem, więc byłem zmuszony przenieść galerię na zaprzyjaźniony serwer za co dziękuję koleżance Gosi z Gdańska.

Dla mnie szczególnie cenne jest, że dzięki tym 136 fotografiom parę osób zachwyciło się norweskimi widokami. Ja Norwegię mam na stałe zakodowaną w głowie i w dowolnej chwili jestem sobie w stanie odtworzyć dowolny etap tej podróży. Jeśli ktokolwiek z odwiedzających pod wpływem moich zdjęć zainteresuje się bardziej tą częścią naszego globu to będzie to dla mnie największy sukces. Marzeniem każdego fotoamatora jest kiedyś sprzedać swoje zdjęcie. Dla mnie również jest to cel, ale równie ważne są masze maile i komentarze. Dziękuje Wam za popularyzację tej galerii w swoich kręgach.

banner reklamowy Cyklotur.com

Komentarze (43)

osa:

12 sty 2010 o 18:27.

Wszystko fajnie… było planowanie, była wyprawa, były pokazy i zasłużone gratulacje… ale ja się pytam: KIEDY POJAWI SIĘ PLAN KOLEJNEJ WYPRAWY? Bo chyba nie zamierzasz spocząć na laurach… tzn na tej jednej wyprawie? :) Rozpoczął się nowy rok więc czas już zacząć kreślić trasę kolejnej ekspedycji na północ Europy :P

michalD:

12 sty 2010 o 18:53.

@osa: przeciez juz ustalilismy ze jedzie rowerem do Szkocji. I to nie rowerem wodnym;]

osa:

12 sty 2010 o 18:58.

@michalD My to ustaliśmy, ale czy Michał uwzględnił to w swoich planach? W sumie to powinien… jak już dojedzie rowerem do Szkocji to nie będzie marudził jak mu zakomunikujemy, że ma wziąć kurs na Islandię albo Svalbard jakby miał ochotę nas odwiedzić ;)

michalD:

12 sty 2010 o 19:04.

Na Svalbaard sam bym sie chetnie wybral – ale w tym roku nie widze na to szans:// Chociaz kto wie.

W kazdym razie moje plany na to polrocze: Irlandia, Norwegia (x2) i Gran Canaria (nie na wczasy z biura podrozy;]) Musze zuzyc aparat fotograficzny nim zona pozwoli mi kupic nowy (czyt. drozszy;]). Tak wiec Michal ma dosc wysoko postawiona poprzeczke:)

Michał:

12 sty 2010 o 22:15.

hmm, ja z Tobą mam rywalizować? Człowieku, jak będę miał urlop na jedną z tych rzeczy to będzie dobrze. O kasie nie wspominając. Zdeklasowałeś mnie;)

Mam nieśmiałe plany na ten sezon, ale dopóki nie będę miał stałej pracy to niestety dużo o wakacjach nie mogę powiedzieć. Prawdopodobnie w te wakacje planuję zostawić rower w domu i zabrać duży plecak. Bardzo bym chciał pojechać na północ. W zasadzie hamuje mnie przed tym jedynie niepewność czy będę mógł odpowiednio wcześnie zrobić rezerwacje na samolot. Marzy mi się trekking przez Hardangervidda. Jeśli to nie wyjdzie to mam parę planów awaryjnych, może ktoś mnie przygarnie i ja w tym roku odpocznę od logistyki ;)

W kolejne wakacje oczywiście trzeba wrócić na rower. Południe Norwegi, Finnmark lub po prostu Islandia. Zobaczymy. Na razie celem jest zrobienie jak najwięcej weekendowych wyjazdów. chciałbym sfotografować kawałek Polski.

Myślicie, że nie ma już o czym pisać z tej wyprawy? Ja ciągle nią żyję.

michalD:

13 sty 2010 o 10:28.

heh tez bym chcial miec urlop;] glownie weekendy mam…

Michał:

13 sty 2010 o 12:38.

Dżentelmeni o tym nie rozmawiają, ale źle trafiłeś. Pozostaje jeszcze problem pieniędzy. Taki weekend to wydatek 300-500 zł żeby sobie gdzieś skoczyć samolotem.

michalD:

14 sty 2010 o 22:13.

chyba zartujesz. Przelot na trasie Katowice-Oslo to koszt 69 zl w obie strony (jesli bedizesz mial tylko bagaz podreczny, ok 100zl jesli masz 1 sztuke bagazu rejestrowanego). Do tego jeszcze nocleg – ale (zakladajac ze nie boimy sie biwaku) apartament w namiocie kosztuje 0zl;]

Michał:

14 sty 2010 o 22:16.

Hmm no wiesz, wygląda to spoko tylko, że z tego co pamiętam to to lotnisko jest od Oslo 100 km ponad;) Bo w samym Oslo to chyba mielibyśmy nocleg zapewniony i beztrosko można by się oddać foceniu ;)

michalD:

15 sty 2010 o 11:15.

Gardermoen – pociag pospieszny ok 30–35zl.

Torp/Sandefjord – autobus ok 100zl w obie strony. Pociag nie wiem bo mi sie nie chcialo isc nigdy (ale przejazd do Moss kosztowal ok 70zl w obie storny wiec cena bedzie podobna)

Michał:

15 sty 2010 o 11:16.

Przekonałeś mnie. Tylko znajdę pracę to zacznę się rozglądać za najbliższym samolotem do Oslo. Może się spotkamy? Oprowadziłbyś mnie :D

michalD:

15 sty 2010 o 20:18.

Ja bede lecial w kwietniu na 100% i mozliwe ze w polowie lutego tez dam ci znac jak cos.

osa:

15 sty 2010 o 23:14.

Kilka dni tu człowiek nie zagląda a Wy już się pakujecie do Oslo… ładnie to tak? ;)

Pociąg z Torp do Oslo to 199NOK w promocji, albo 224NOK w regularnej cenie… Bus to 300NOK w dwie strony więc i tak taniej niż kolej ;) Samolot to faktycznie od 69zł +23zł za płatność kartą, ewentualnie +45zł za bagaż rejestrowany. Optymistycznie licząc 335zł za transport w dwie strony więc da się przeżyć ;)

Michał:

15 sty 2010 o 23:16.

Wiesz, ładnie to to tak parę dni tu nie zaglądać?

Niestety tak jak liczyłem. Bez wydania paru stów do Oslo się nie dojedzie. Troszkę duży wydatek jak na weekend :P

michalD:

15 sty 2010 o 23:21.

nikt nie mowil ze bedize latwo – ale 300zl to jeszcze nie tragedia – pozatym jak dobrze wybierzesz czas to mozesz poleciec na 5 dni bez brania urlopu;]

Ostatnio rozmawiamy z zona o tym zeby moze wrocic do Oslo na stale…

osa:

15 sty 2010 o 23:22.

Wiem że nie ładnie… ale nie chciałem Ci transferu zużywać :P

Więc nie warto tam jechać na weekend… jak już to minimum tydzień ;) wtedy koszty transportu w przeliczeniu na dzień będą lepsze :) a najlepiej to stopem… przy odrobinie szczęścia na prom można się dostać za free – wystarczy znaleźć fajnego tirowca, który wwiezie na prom jako drugiego kierowcę ;)

osa:

15 sty 2010 o 23:23.

@michalD: tym powrotem się nie chwalcie bo jak się tylko część odwiedzających tą stronę zwali do ogródka to trawa może tam nigdy nie odrosnąć ;) wolę nie myśleć co byłoby w przypadku małego mieszkanka ;)

michalD:

15 sty 2010 o 23:29.

zaraz sie ###$$$ na ten antyspam. Michal dodaj jakies onsubmit zeby przypominalo o tym bo juz 3 raz pisze odpowiedz.

@osa: jak zona wezmie grabie to uwierz ze nikt nic nie zadepta;] A jesli juz nigdy nic wiecej juz nie zadepta. A co do malego mieszkanka to nie mam zamiaru mieszkac ponownie w klitce. A ludzie w mieszkaniu mi nie przeszkadzaja dopuki nie robia syfu.

michalD:

15 sty 2010 o 23:30.

pozatym i tak najpierw musze odrobic kontrakt na uniwerku a dopiero potem moge myslec co dalej…

osa:

15 sty 2010 o 23:33.

„zaraz sie ###$$$ na ten antyspam.” popieram… choć jeszcze niedawno jak dawałem wstecz to FF pamiętał moje wypociny… a od jakiegoś czasu nie :/ ale na szczęście udaje mi się wygrzebać to co pisałem z nagłówka po wyświetleniu strony z info o antyspamie… co nie zmienia faktu że jakiś alert przed wysłaniem bez antyspamu by się przydał :P

Co do zadeptywania to z moim szczęściem znalazłbym się w tej drugiej kategorii.. ale w sumie dla Norwegofila śmierć w Oslo to całkiem kusząca propozycja zejścia z tego świata ;)

michalD:

16 sty 2010 o 2:23.

no niby mozna odpalic sobie firebuga i skopiowac z naglowkow… ale nie zawsze mam firebuga wlaczonego, a do tego jestem leniwy;]

Michał:

16 sty 2010 o 9:41.

Hmm, przecież macie to jako kolejne pole to czemu zapominacie;) Pomyśle nad lepszym rozwiązaniem, ale do wtorku nic nie zdziałam. Najchętniej bym nie utrudniał nikomu życia, ale wiecie co się ostatnio działo jak nie było antyspamu:/

osa:

16 sty 2010 o 12:43.

@Michał: Problem w tym że wszystkie pola oprócz spamu są uzupełniane automatycznie (po wysłaniu pierwszego komentarza na blogu zapewne poszło do ciacha) i był spokój… do czasu wprowadzenia antyspamu ;)

Oczywiście wysyłając ten komentarz (dwukrotnie) zapomniałem wpisać antyspam :D

Michał:

16 sty 2010 o 12:45.

Wybaczcie chwilkę i jeśli macie pomysł to podpowiedzcie jakaś ciekawą wtyczkę do WordPressa na tę okoliczność.

osa:

16 sty 2010 o 12:56.

Nie prościej dodać coś w stylu: onsubmit=”if(document.getElementById(‘pole_antyspamu’).value==”){alert(‘antyspam!’); return false} else return true”

w przy komentarzach i po sprawie ;) pisane z palca więc mogą być jakieś literówki ;)

michalD:

16 sty 2010 o 13:00.

oo pole antyspam zniknelo:))

osa:

16 sty 2010 o 13:01.

@michalD: ponoć specjalnie dla nas :D

Michał:

16 sty 2010 o 13:05.

Wszystko dla czytelników, by w końcu zainteresowali się nowszym wpisem :P

osa:

17 sty 2010 o 22:41.

A propos lotniska Torp:

Oslo: nielegalne polskie busy opanowały lotnisko

Norweska policja oraz władze lotniska Torp pod Oslo nie mogą poradzić sobie z polskimi kierowcami, którzy mikrobusami bez licencji przewożą rodaków do miasta.

http://wiadomosci.onet.pl/2112870,12,oslo_nielegalne_polskie_busy_opanowaly_lotnisko,item.html

Polacy to jednak zdolny naród :/

michalD:

17 sty 2010 o 23:19.

Bo sa duzo tansi niz autobus. Zwykle podwoza sie pod sam dom, a czesto w bagazniku maja sklep monopolowy;] Wiec nie ma co sie dziwic ze wygrywaja z konkurencja ;]]

Michał:

18 sty 2010 o 9:29.

I tak dużo jeśli prawdą jest, że biorą nawet 250 NOK:) Mnie by nie interesował dowóz pod dom na na dworzec kolejowy w centrum. Może by się dało wynegocjować cenę :D

michalD:

18 sty 2010 o 10:41.

roznie biora – autobus kosztowal 260NOK w 2 strony dla studenta, cos kolo 290 dla doroslego. Znajomi jezdzili nawet po 50NOK w jedna strone – przy tej odleglosci wychodzi cenowo podobnie do polskiego PKSu:P Nie wiem ja z cenami teraz – zraszta i tak latam na Gardermoen i biore pospieszny bo z Edi na Torp nic nie lata (chociaz ostatnio pojawilo sie polaczenie easyjetem – ale chyba wole wydac te 20 funtow wiecej i leciec Norwegianem)

Michał:

18 sty 2010 o 10:44.

Dla mnie jeszcze latanie i z tym związana logistyka to czarna magia. Odbyłem zaledwie 2 loty w życiu i na tym koniec. A trzeba będzie się nauczyć jak pakować rower i gdzie upychać nadbagaż. Te wszystkie możliwości wydostania się z lotniska to też nie wiem o co chodzi. W Dublinie były normalne autobusy miejskie, a jak odszedłem 20 minut w bok, do miałem bezpośredni na przedmieścia Dublina do miasteczka gdzie miałem się zatrzymać:D

michalD:

18 sty 2010 o 16:45.

Wlasnie temu latam na Gardermoen – mam bezposredni pospiech do Oslo i dalej do Asker. Generalnie pod lotniskiem jest wezel kolejowy wiec nie ma problemu z dostaniem sie gdizekolwiek bys nie chcial. Torp to niestety lotnisko dla tanich linii lotniczych;]]] placisz tanio za samolot ale 3 razy wiecej za dojad do Oslo. Co do nadbagazu – jak sie nauczysz latac to bedizesz pakowac wszystko co chcesz i walizka bedize zawsze wazyla 19.9kg ;)) A nadbagaz (czyt laptopa i duzy plecak z aparatem) daje sie do potrzymania temu kto cie odwiozl na lotnisko. po wazeniu wrzucasz swoj maly podreczny do duzego i po klopocie:] byle nalepka wystawala jesli ci ja dali;]

osa:

18 sty 2010 o 18:33.

Na Gardermoen podoba mi się właśnie to że pociągi zatrzymują się w podziemiach hali, w Torp żeby dostać się do najbliższego miasteczka z koleją (Sandefjord) trzeba było skorzystać z komunikacji miejskiej – na szczęście tylko ~20 NOK. Chociaż teraz uruchomili nową stację kolejową Torp w pobliżu lotniska i jest darmowy bus kursujący między stacją i lotniskiem.

Co do Norwegiana to mam mieszane uczucia…. w Bergen tak go podstawili, że z hali nie było go widać (jakoś inne samoloty tak… tylko nie ten), a wchodziło się rękawem. Jak wylądowałem na Okęciu i spojrzałem na maszynę to zbladłem ;) Cały samolot miał barwy Norwegiana, a silniki były… seledynowe i poklejone jakąś taśmą… mam nadzieję, że to nie było jedyne mocowanie ich do skrzydeł :D

michalD:

18 sty 2010 o 18:37.

to ty chyba nie latales wizzairem;]] to jest dopiero rosyjska ruletka:P a w ryanairze nie mieszcze sie w fotelu – mam za dlugie nogi i obdzieram sobie kolana o oparcie przedemna;]

co do podstawiania samolotu – to norwegian tez jest tania linia lotnicza – wiec nie ma sie co dziwic ze nie ma obslugi jak w BA albo SASie:)

osa:

18 sty 2010 o 18:43.

Moje przygody z wizzairem i ryanairem nie były tak traumatyczne… samoloty wyglądały na jedną bryłę, bez dodatków na taśmie klejącej ;) Miejsca to w sumie wszędzie jest mało… ale na takich krótkich trasach da się przeżyć. Grunt, że za kilka złotych można szybko i sprawnie przemieścić się o dobre ileśset kilometrów… choć konieczność stawienia się 2h przed odlotem bywa wkurzający… dłużej się czeka niż leci ;) Ale to i tak lepiej niż 1 albo i 2 dni w drodze :)

osa:

18 sty 2010 o 18:49.

errata: to silnik był z Norwegiana, a reszta z innej maszyny ;) kadr z tego dreszczowca: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/15b3a71b6f9c9271.html

michalD:

18 sty 2010 o 19:31.

Hmm to nie jest samolot norwegiana… musieli podstawic pewnie jakis zastepczy:] Tak czy siak kazdy wizzair ktorym lecialem wygladal gorzej:)

Genralnie z tanich linii mam najlepsze doswiadczenia z norwegianem. Wizzary to zawsze byly totalne zlomy, a ryanairem udalo mi sie poleciec 1 raz – wszystkie inne loty mi odwolali. Centralwings nie byl zly – zawsze udawalo mi sie i podstawiali ‘pozadny’ samolot LOTu;))) Z easyjetem raz spedzilem noc na lotnisku z powodu „nieprzewidzanych trudnosci technicznych”

Ostatnio bardziej mi sie oplacalo leciec Lufthansa z przesiadka w Hamburgu do Pragi i stamtad autem do Tychow, niz bezposredni z Edi do Krakowa easyjetem… bylo o polowe taniej i wychodzilo tylko 40 minut dluzej (i nie trzeba bylo stac 3 godziny w korku na A4)

osa:

18 sty 2010 o 20:03.

Samolot nie, silnik tak – reszta musiała odpaść na lotnisku i dlatego korpus inny ;) W wizzairze ani ryanarze na latające złomy nie trafiłem albo tego nie zauważyłem ;) A co do opóźnień to jak wizzair miał przez kilka dni mega problemy z wielogodzinnymi opóźnieniami to akurat KTW-TRF poleciał bez opóźnienia ;)

Możemy narzekać na tanie linie, ale i tak dobrze że są ;) Dzięki nim nawet ‘normalni’ przewoźnicy potrafią rzucić kilka tańszych biletów! No i Norwegia jakby tak bliżej jest… ;)

osa:

18 sty 2010 o 20:06.

Skoro i tak już spamuję to jeszcze wrzucę to: http://www.skyscanner.pl/ Fajna wyszukiwarka tanich biletów lotniczych – sprawdza m.in. naszych ulubionych przewoźników: wizzair i ryanair :)

michalD:

18 sty 2010 o 20:11.

kumpel ze studiow tam pracuje;] tak przy okazji szukaja programisty pythona w Edynburgu jesli ktos jest zainteresowany:)

Michał:

19 sty 2010 o 12:57.

Python? Mniam, można zdalnie?

Bardzo ciekawa dyskusja o tych tanich liniach. Ja leciałem w dwie strony Ryanair i samolot był w jednym kawałku, nawet malowanie było jednolite. Nie miałem problemów z bagażem. Jakoś zmieściłem się bez problemów w limicie. Ale rzeczywiście jeśli chodzi o odległości między siedzeniami to tragedia. Przy moich 193cm nie wiedziałem jak tam wysiedzieć, Po 3h lotu byłem potwornie zmęczony. Coś czuję, że niedługo zacznę więcej latać ;)

Zostaw komentarz