6 Kwiecień 2010
Znajomy, którego nie spotkałem
Autor: Michał. Kategorie: Ludzie; Wiadomości .
Z Grelusem minęliśmy o włos na północy Norwegii. Kiedy ja przeprawiłem się na Nordkyn, on prawdopodobnie dojeżdżał do Nordkappu. Zawiodła niestety komunikacja, wysłany przez niego mail na publiczny adres mojej wyprawy leżał zbyt długo przez nikogo niesprawdzony. Wspólnego noclegu niestety nie mogliśmy sobie zorganizować, ale wiele wspólnego przeżyliśmy. Mamy podobne wspomnienia, wspólnych znajomych no i nasze marzenia wcale tak daleko od siebie nie odbiegają.
Trudno mi napisać wiele więcej o kimś kogo nie spotkałem. Sensem cyklu o ludziach jest przedstawienie postaci, które przewinęły się przez przygotowania lub samą wyprawę. Wojtek był jednak bardzo niedaleko. Jest jedna rzecz, której zazdroszczę temu podróżnikowi. Udało mu się opublikować artykuł w papierowym wydawnictwie. W marcowym Magazynie Rowerowym ukazał się się jego artykuł W poszukiwaniu północnej dziczy. Okraszony wspaniałymi zdjęciami tekst to na pewno fantastyczna pamiątka po takiej podroży i mam nadzieję, że i mnie będzie dane kiedyś taką publikację zrobić. Papier sam w sobie zawiera pewne emocje, których nie da się odebrać z monitora.
Wspomniany artykuł możecie przeczytać na blogu Grelusa, gdzie znajdziecie jego zeskanowaną wersję. W imieniu autora zapraszam.
Komentarze (2)
Czajna:
6 kwi 2010 o 18:51.
Może spotkacie się na następnej wyprawie ;)













