20 Czerwiec 2010
Ciepła turystyczna pościel
Autor: Michał. Kategorie: Testy .
Nie ma ludzi ze stali. Po dużym wysiłku każdy musi solidnie zregenerować siły i wypocząć. Jeśli duży wysiłek wykonujemy codziennie, to tym bardziej o wypoczynek należy zadbać. Oczywiście wymagane jest jak najszybsze uzupełnienie straconych kalorii solidną dawką jedzenia. Oprócz tego nie można zapomnieć o śnie, który po dużym zmęczeniu przychodzi bez problemu. Kiedy na dworze panują jednak niskie temperatury obniżane dodatkowo przez wilgoć nie zaśniecie bez dobrego śpiwora. Ja taki miałem.
Moim wyborem stał się śpiwór Fjord Nansen TROMS, który można dostać m.in. w sklepach turystycznych Horyzont. Jest to trzysezonowy śpiwór syntetyczny posiadający zakres komfortowych temperatur w okolicach zera, co czyni go idealnym na zwiedzanie Norwegii latem, szczególnie na północy. O ile wśród śpiworów za perełki uważane są puchowe modele to jednak mają one jedną wadę w stosunku do syntetyków. Puchowy śpiwór po zamoknięciu traci większość swoich właściwości, a syntetyk wystarczy wysuszyć.

Parametry techniczne można przeczytać na stronie producenta, więc ja od razu przejrzę do testu praktycznego. Na początku nie spodobał mi się śliski materiał podszewki. Bałem się, że może się kleić do spoconego brudnego ciała. Nie zawsze w końcu jest okazja się umyć. W poprzednim śpiworze miałem podszewkę imitującą bawełnę firmy DuPoint, bardzo przyjemna w dotyku. Śliski materiał miał mieć jednak lepsze właściwości oddychające. Już po paru noclegach okazało się, że podszewka jest bez zarzutu. Szybko się zagrzewa i była miła w dotyku dla gołego ciała.
W śpiworze spałem zwykle w samej bieliźnie, po pierwsze dlatego, że tak właśnie powinno się do śpiwora wchodzić. Wszelkie warstwy odzieży pomagają jedynie częściowo zatrzymując część naszego ciepła, która powinna rozgrzać śpiwór. Po drugie w śpiworze było mi na tyle ciepło, że nie potrzebowałem żadnych dodatkowych ubrań. Jedynie na samym Nordkappie założyłem skarpety i ciepłą bieliznę. Myślę jednak, że wpływ na to miała późna pora ułożenia się do snu oraz spore wychłodzenie organizmu przez bardzo długi dzień w naprawdę trudnych warunkach.
Śpiwór posiada listwę termiczną i kołnierz przydające się gdy robi się chłodniej. Bez zarzutu jest też zamek YKK i ściągacz w kapturze. W środku znajduje się mała zapinana kieszonka, która przyda się na schowanie na przykład kluczy do samochodu lub kart kredytowych. Niestety jest ona troszkę za mała by wrzucić tam cały portfel lub paszportówkę. Szkoda, ponieważ w poprzednim śpiworze mogłem włożyć dokumenty do takiej kieszonki, a teraz śpiąc w zaludnionych miejscach umieszczałem je po prostu „w nogach”. Ten detal jest do poprawienia. Ogólnie jednak wykonie śpiwora jest na bardzo wysokim poziomie i nie można się przyczepić niedoróbek czy oszczędności kosztów. Dostajemy jeszcze wór kompresyjny, który jak najbardziej ma sens. Wypełnienie MICROfill Super-Therm pozwala się dobrze kompresować i jesteśmy w stanie zmniejszyć śpiwór o 1/3.
Jeśli szukacie dobrego uniwersalnego śpiwora trzysezonowego to może ta recenzja i fakt, że produkt posiada tytuł „Dobry Wybór 2007″ Magazynu Podróże ułatwi Wam zakup. Na wojaże latem po południowej Europie okaże się z pewnością za ciepły, ale jeśli już wyjdziecie w góry ponad 2000 m n.p.m, pojedziecie na majówkę lub odwiedzicie północną Europę to na pewno docenicie komfort cieplny dawany przez ten worek.













