9 Sierpień 2010

Coś drgnęło

Autor: Michał. Kategorie: Blogger .

Niewiele tych nowości można było tutaj zobaczyć ostatnio. Niestety inaczej niż rok temu wygląda mój dzień. Dniówka w pracy, a te parę godzin, które pozostaje popołudniu muszę podzielić między zwykłe obowiązki, rower oraz załatwianie różnych spraw. Dużą część z tych ostatnich zajmuje mi Hardangervidda.

Dzisiejsze dnia dotarły do mnie norweskie mapy, które w Oslo zakupił dla mnie Włodek. Dzięki! Była to w zasadzie jedyna możliwość. Zakup przez internet w Norwegii był niemożliwy, a pozostałe sklepy kazały mi czekać 4 tygodnie na realizację. Z Norwegii mapy dotarły w niecały tydzień. Oprócz map dokupiłem trochę sprzętu, ale niewiele. Duża część pochodzi z zeszłorocznej wyprawy i wyprawa na Hardangerviddę będzie kolejnym sprawdzianem weryfikującym moją opinię. Najtrudniejszy sprawdzian czeka mój śpiwór. Mam niskie wymagania termiczne, ale obawiam się, że będę musiał się grubo ubierać przed spaniem.

Już rozwiązaniem problem z mapą, noclegiem w Oslo oraz dostaniem butli gazowej. Jeśli chodzi o ten ostatni punkt to zastanawiam się nad konieczną ilością gazu na dwa tygodnie. Rozważam warianty 450 + 250 lub 450 + 450. Mówimy o ilości gazu potrzebnej do gotowania dwóch posiłków dla dwóch osób przez 12 dni. Ja raczej szanuję gaz, ale najwięcej ma tutaj do powiedzenia temperatura zarówno podgrzewanej wody jak i otoczenia.

Jest bardzo ciekawa wyprawa samochodowa na południe Europy przez Słowenię, Czarnogórę i Włochy. Są jeszcze ostatnie wolne miejsca. Wymagany jest tylko dobry humor i trochę własnego sprzętu. Ktoś chętny? Wyjazd na dniach.

banner reklamowy Cyklotur.com

Komentarze (5)

osa:

10 sie 2010 o 0:01.

Pozdrawiam zapracowanego ;) Pochwal się jak załatwiłeś sprawę butli bo to może przydać się potomnym… mam nadzieję że nie jest to rozwiązanie z testowaniem wytrzymałości floty powietrznej podczas wybuchu butli w luku bagażowym ;)

Wyprawa do Czarnogóry… fajnie… w końcu tam jest jedyny fiord na południu Europy :) W prawdzie Boka Kotorska to nie Norge ale i tak robi wrażenie :) Taka Norwegia w miniaturze :D Ech… szkoda że nie mam urlopu z resztą wymaganych rzeczy dałbym radę ;)

Michał:

10 sie 2010 o 23:53.

Hej Osa. No trudno tutaj mówić, że coś wielkiego zdziałałem. Po prostu mam znajomego, który poświęci swój czas by ten gaz dla mnie dostarczyć. Mam też oznaczone parę miejscówek, ale ale skorzystanie z nich w mojej sytuacji jest bardzo niewygodne.

Marek:

17 sie 2010 o 14:46.

Hej. Sprawdzalem w sklepach na lotniskach w Oslo czy maja butle gazowe. Niestety nie maja…

Michał:

24 sie 2010 o 22:04.

Jak więc udało Ci się zakupić w końcu butlę?

Marek:

24 sie 2010 o 22:33.

Na stacji benzynowej. Raczej nie ma z tym problemu. Na wiekszosci stacji widzialem butle gwintowane roznych firm ale wszystkie zgodne z EN417. Roznica w cenach max 20NOK.

Zostaw komentarz


Najnowsze komentarze

Sponsorzy

logo Cyklotur.com logo FOTORAF.com.pl logo Photo4B.pl

Patronat honorowy

logo Politechniki Śląskiej

Dziekan Wydziału Automatyki, Elektroniki i Informatyki, dr hab. inż. Zdzisław Duda, prof. nzw. w Pol. Śl. objął w dniu 30 marca 2009 patronatem wyprawę opisywaną na tym blogu.

Patronat medialny

logo Men's Health logo MMSilesia logo TV Silesia logo Poznaj Świat logo Odyssei logo wRower.pl logo Histmag.org logo radia eM Ta wyprawa jest w Kalendarzu Wypraw Rowerowych XXI wieku logo bikestats.pl

Kategorie wpisów

Archiwum wpisów

Ciekawe strony norweskie

Strony GT WERTEP

Tagi