Wrzesień 2010 - archiwa
26Wrzesień2010
Przygoda trwa nadal
Autor: Michał. Kategorie: Blogger.
Tak jest z każdym wyjazdem. Najpierw przygotowania, których długość jest różna w zależności od tego gdzie się wybieram. Potem wylane litry potu by osiągnąć zamierzony cel. Po wszystkim przychodzi czas na porządki. W tym powinno się zmieścić przejrzenie zdjęć i napisanie relacji. Właśnie na takim etapie jestem. Zdjęcia przeszły już dwa przesiewy i teraz zabieram się za korekcję niektórych parametrów. Mam nadzieję, już niedługo pochwalić się nowa galeria. Nie warto tego odkładać na „nigdy”.
Czytaj dalej »
24Wrzesień2010
Plener fotograficzny na Islandii
Autor: Michał. Kategorie: Blogger.
Tematyka tego bloga jest dość jasno ukierunkowana, ale mam nadzieję, że kolejny wyskok do innego skandynawskiego kraju nie będzie odebrany jako zamach. Natrafiłem dziś na ciekawy krótki filmik z pleneru fotograficznego na Islandii. Film jest o tyle inspirujący, że jest zrobiony dobrze w przeciwieństwie do więkzości takich produkcji na Youtube. Ciekawe kiedy natrafię na naprawdę profesjonalny film z Norwegii. Osobiście nigdy mnie filmowanie nie ciągnęło, ale podziwiam osoby, które potrafią zebrać nakręcone godziny w parę soczystych minut.
Czytaj dalej »
20Wrzesień2010
Znów w domu
Autor: Michał. Kategorie: Blogger.
Dziś w okolicach godziny 13 musiałem tylko ciężko westchnąć. Koła naszego samolotu oderwały się od betonowego pasa startowego lotniska Oslo TORP. Jak zawsze z żalem żegnałem się z Norwegią. Pomimo trudnych warunków pogodowych i niewielu okazji do podziwiania płaskowyżu w słoneczniej pogodnie, jesteśmy bardzo zadowoleni. Norwegia po raz kolejny zachwyciła i odkryła swoje przepiękne oblicze. To co nie wyszło, zostaje na kolejny raz, a ja wracam do zgrywania zdjęć.
5Wrzesień2010
Tym razem pieszo
Autor: Michał. Kategorie: Blogger; Wiadomości.
Ten rok wywrócił wiele rzeczy na zupełnie inną stronę. Wakacje wydawały się niemożliwe do realizacji, brakowało pomysłu, ludzi, urlopu. W końcu kiedy już wydawało się, że po prostu wyjadę samotnie z bliżej nieokreślonym kierunku, powrócił pomysł stary jak wspomnienie z mojej rowerowej wyprawy. Przejść pieszo przez Rallarvegen i Hardangerviddę. No to idę…
Czytaj dalej »













