13 Czerwiec 2011

To już dwa lata

Autor: Michał. Kategorie: Wiadomości .

Tata z wzruszenia zaczął płakać i poklepał mnie jeszcze po plecach bym na siebie uważał. Mając praktycznie zatkane gardło nacisnąłem na pedał i przekroczyłem szlaban kontroli granicznej. Nieśmiało ustawiłem się w rogu placu przepuszczając wielkie tiry z kierowcami, dla których pokonywanie wielkich odległości to codzienność. W końcu poproszono mnie o wjazd na pokład, a w zasadzie wtarganie roweru po bardzo stromym podjeździe. Moje bloki SPD stukały o metalową podłogę, zmierzałem do kabiny.

Tak dwa lata temu rozpoczęła się moja wielka podróż. Wiele miesięcy przygotowań miały się zamienić w setki kilometrów przez przepiękny kraj moich marzeń. Pierwsze dni były wyjątkowo trudne, ale po krótkim czasie brałem z wyjazdu to co najlepsze i cieszyłem się wygrywając małą bitwę z samym sobą każdego dnia. Nie bardzo jest sens przypominać tutaj każdy ze szczegółów, ponieważ te można było śledzić na bieżąco na tym blogu, a kto tego nie zrobił to zawsze może wrócić, po dwóch latach można tylko z wzruszeniem tradycyjnie to podsumować.

Wyprawa wystartowała 13 czerwca 2009, ale jak każde większe przedsięwzięcie, rozpoczęła się znacznie wcześniej. Jesienią 2008 roku wróciłem z Norwegii z tygodniowego wyjazdu, a dwa tygodnie później już siedziałem na rowerze z zamiarem treningu przygotowującego do wyjazdu moich marzeń. W okolicach lutego moje przygotowania fizyczne zostały wsparte przez Michała Świgonia marketingową radą i rozpoczęła się próba zdobycia jak największych środków na wyjazd. Wszystko to mieszało się z życiem osobistym i próbami ukończenia jak największej części magisterki przed wyjazdem. Ale się udało.

Nie wiem czy będę w stanie wymienić wszystkich, którzy brali udział w przygotowaniach, ponieważ maili było naprawdę dużo a ciepłych słów mi nie brakowało. Szczególne podziękowania należą się jednak dla: mojej siostry i rodziców, Michała Świgonia, Michała Gawlika, Michała Dziemianko, Martina i Calvina z Norwegii, Marcina Korzonka, Kamili Korcz i wielu moim znajomym. Na pewno wyjazd doszedł by do skutku, ale bez waszej wielkiej pomocy miałby dużo mniejszy koloryt. Serdecznie dziękuję też moim sponsorom i patronom medialnym. Bardzo się cieszę z tej owocnej współpracy i niech loga widoczne na tej stronie nadal świadczą o zaangażowaniu tych podmiotów w turystykę.

Dla mnie najpiękniejsze jest to, że ten wyjazd się jeszcze nie skończył. Bardzo ostrożnie mówię publicznie o wyprawie, która zmieniła moje życie. Nie ma w tym cienia przesady, tak jest na wyprawie. Możecie być pewni zmian na lepsze, a odkrywania siebie dokonacie z każdym kolejnym dniem. Nie chce publicznie chwalić się co mi się udało, a czego mogę się wstydzić. Po wyprawie jestem szczęśliwym człowiekiem, mam inne priorytety łatwiej mi podjąć decyzje, wyprostowałem życie prywatne i udało się zawodowo. Troszkę trudniej jest zaakceptować pęd zmieniającego się świata, ale łatwiej się przed nim obronić. Dokładając do tego troszkę narcyzmu… Ile z Waszych znajomych odbyło taką podróż? Wbrew pozorom podróżników jednak naprawdę wielu, trzeba tylko znać odpowiednich ludzi.

Trudno mi na dzień dzisiejszy określić czy będę w stanie jeszcze wrócić do długich rowerowych wypraw, ponieważ na chwilę obecną czasu jest za mało. Cieszę się jednak, że mój horyzont znajduje się w zupełnie innym miejscu, a życie nabrało nowych wymiarów.

Dzięki!

banner reklamowy Cyklotur.com

Zostaw komentarz


Najnowsze komentarze

Sponsorzy

logo Cyklotur.com logo FOTORAF.com.pl logo Photo4B.pl

Patronat honorowy

logo Politechniki Śląskiej

Dziekan Wydziału Automatyki, Elektroniki i Informatyki, dr hab. inż. Zdzisław Duda, prof. nzw. w Pol. Śl. objął w dniu 30 marca 2009 patronatem wyprawę opisywaną na tym blogu.

Patronat medialny

logo Men's Health logo MMSilesia logo TV Silesia logo Poznaj Świat logo Odyssei logo wRower.pl logo Histmag.org logo radia eM Ta wyprawa jest w Kalendarzu Wypraw Rowerowych XXI wieku logo bikestats.pl

Kategorie wpisów

Archiwum wpisów

Ciekawe strony norweskie

Strony GT WERTEP

Tagi