Galeria

Z wyprawy przywiozłem prawie 30GB zdjęć, co się przekłada na grubo ponad 3000 wykonanych ujęć. Oczywiście wiele z nich to próby ustawienia jak najlepszej ekspozycji dla fotografowanej sceny. Poniższe fotografie pochodzą ze zbioru zdjęć, które były prezentowane na kilku slajdowiskach. Zdecydowałem, że te 136 fotografii będzie reprezentować miejsca, które udało mi się odwiedzić rowerem podczas wyprawy. Kolejne ujęcia być może opublikuję troszkę mniej oficjalnie lub przy innych okazjach. Serdecznie zapraszam do obejrzenia galerii i komentowania waszych wrażeń.

Zachęcam również przeczytania relacji z wyjazdu, która jest dodatkowym komentarzem do obejrzanych tutaj zdjęć.


gal_norge-1gal_norge-4gal_norge-2gal_norge-3gal_norge-5gal_norge-6gal_norge-7gal_norge-8gal_norge-9gal_norge-11gal_norge-12gal_norge-13gal_norge-14gal_norge-15gal_norge-16gal_norge-17gal_norge-19gal_norge-20gal_norge-21gal_norge-22gal_norge-23gal_norge-24gal_norge-25gal_norge-26gal_norge-27gal_norge-28gal_norge-30gal_norge-31gal_norge-32gal_norge-33gal_norge-34gal_norge-35gal_norge-37gal_norge-39gal_norge-40gal_norge-41gal_norge-43gal_norge-44gal_norge-46gal_norge-47gal_norge-48gal_norge-50gal_norge-49gal_norge-51gal_norge-53gal_norge-54gal_norge-55gal_norge-56gal_norge-58gal_norge-59gal_norge-60gal_norge-61gal_norge-63gal_norge-64gal_norge-65gal_norge-67gal_norge-68gal_norge-69gal_norge-70gal_norge-71gal_norge-73gal_norge-74gal_norge-75gal_norge-76gal_norge-77gal_norge-78gal_norge-79gal_norge-81gal_norge-83gal_norge-84gal_norge-85gal_norge-87gal_norge-88gal_norge-89gal_norge-90gal_norge-91gal_norge-92gal_norge-93gal_norge-94gal_norge-96gal_norge-97gal_norge-99gal_norge-100gal_norge-102gal_norge-103gal_norge-104gal_norge-105gal_norge-106gal_norge-107gal_norge-108gal_norge-109gal_norge-110gal_norge-111gal_norge-113gal_norge-114gal_norge-115gal_norge-116gal_norge-117gal_norge-119gal_norge-120gal_norge-121gal_norge-122gal_norge-123gal_norge-124gal_norge-125gal_norge-127gal_norge-128gal_norge-130gal_norge-131gal_norge-132gal_norge-134gal_norge-135gal_norge-136gal_norge-137gal_norge-138gal_norge-139gal_norge-140gal_norge-141gal_norge-142gal_norge-143gal_norge-144gal_norge-145gal_norge-147gal_norge-148gal_norge-149gal_norge-150gal_norge-151gal_norge-152gal_norge-153gal_norge-154gal_norge-155gal_norge-156gal_norge-157gal_norge-158gal_norge-159gal_norge-160

Ciekawy zbiór komentarzy do galerii znajduje się również na stronie Wykop.pl, która przyczyniła się do bardzo dużej popularności tego zbioru zdjęć wśród internautów. Serdecznie zapraszam do lektury i dyskusji również z tamtymi opiniami.

Komentarze (39)

Norwegia – nie tylko Nordkapp » Galeria zdjęć jest w sieci!:

5 sty 2010 o 12:31.

[...] Galeria [...]

michalD:

5 sty 2010 o 13:00.

No ladnie;] Ja wlasnie obrabiam zdjecia z Oslo z zeszlego roku;] Za jakis miesiac wybierma sie znowu wiec moze stworze jakas galerie zakamarkow ktorych turysci zwykle nie odwiedzaja;]

BTW masz niezle oko do focenia krajobrazow;]

Michał:

5 sty 2010 o 13:52.

No to czekamy, czekamy. Ja śmiem twierdzić, że rowerem też w parę takich miejsc zajechałem, choć nie było to super daleko od centrum.

Dzięki za opinie, będę się starał. Chciałbym na co dzień więcej zdjęć ludzi robić, ale do tego trzeba mieć najlepiej cierpliwą modelkę ;)

Asia:

5 sty 2010 o 16:01.

świetne fotki, super krajobrazy. Szczególną uwagę przykuwa posąg z ciałami ludzkimi, mógłbyś coś więcej o nim napisać?

michalD:

5 sty 2010 o 16:05.

Moja zona juz mi nie chce pozowac;]] zreszta nie dziwie sie jej – praca ze mna to mordega:) A blyskanie po oczach prze 3 godziny to tez nic przyjemnego…

@Asia: wpisz w googla Vigelandsparken albo Gustav Vigeland. Frognerparken tez powinno wyrzucic pare ciekawych odpowiedzi;]

ganewa:

5 sty 2010 o 18:19.

WOW!

Michał:

5 sty 2010 o 22:48.

@Asia: To jest chyba najlepsze wytłumaczenie jakie znalazłem. W sumie dzięki, sam coś więcej przeczytałem, ponieważ raczej mnie interesowała natura więc nie zagłębiałem się tak bardzo w dzieła sztuki.

@michalD: Przestałą pozować jako żona czy już wcześniej ;) bo zastanawiam się jak szybko ją zmęczyłeś :P No ja nie mam już bardzo długo kogo fotografować. Czasem ćwiczę na siostrze, ale jej zwykle nie po drodze ze mną w plener ;)

van_kic:

6 sty 2010 o 0:19.

Świetne zdjęcia, podróż warta trudu choćby dla nich.

Michał:

6 sty 2010 o 11:03.

Zdjęcia dla Was, dla mnie trud ;) Takie kręcenie pedałami to nawet przyjemne jest;) nawet gdy to siodełko dzieli już wyraźnie 4 litery na dwie części.

schmittko:

6 sty 2010 o 11:17.

Rewelka! Byłem w Norwegii (który raz to piszę? ;P), ale obejrzawszy Twoje zdjęcia czuję się tak, jakbym wcale nie zrobił tej trasy, którą zrobiłem. Szczególnie zachwyciły mnie zdjęcia z pierwszej części – z południa Norwegii – tam ominąłem wiele atrakcji, z tego co widzę. Gratuluję że nie ograniczyłeś się do bicia kilometrów, ale powędrowałeś z aparatem w miejsca, które naprawdę były warte sfotografowania dla tych, co tam nie byli :) Dzięki i pozdrawiam!

michalD:

6 sty 2010 o 15:11.

@Michal: zanim;] i tak dlugo wytrzymala:)

Marcin:

6 sty 2010 o 18:55.

Teraz już wiem. Po Rumunii przygotuję wyprawę Szwecja/Norwegia na bank (Choć kusi jeszcze Syberia-Bajkał) Michał zazdroszczę. Intrygujące jest jak się podróżuje SAMEMU…

Michał:

6 sty 2010 o 19:14.

W każdej kolejności poprowadzenie tych przygotowań będzie dobre ;) Polecałbym zrobić Norwegię solo, chyba, że chcesz po górach pochodzić to w Szwecji mają kilka;)

Wyprawa samemu jest bardzo ciekawa, ja jeszcze nie oceniam co jest lepsze, bo w sumie nie odbyłem jeszcze wyjazdu z silnym(ą) partnerem/partnerką by motywować się wzajemnie. W każdym razie wydaje mi się, że warto jest mieć się z kim cieszyć z napotkanego widoku czy sytuacji. Ja mogłem czasem pogadać z innymi rowerzystami, a jak widziałem coś zapierającego dech w piersiach to mogłem najwyżej podnieść aparat i trzasnąć fotkę. Wy je widzicie po takim czasie. Jeszcze parę wypraw i sobie jakiś styl wypracuję ;)

tmk:

6 sty 2010 o 20:08.

Michale, wielki szacun!
Norwegia to moje odwieczne marzenie. Może niekoniecznie na rowerze.
A za zdjęcie z łosiem dałbym dużo :)

Robert:

6 sty 2010 o 21:44.

Norwegia to piękny kraj, byłem w kilku miejscach, tego lata znów się tam wybiore. Respekt dla ciebie kolego za pojechanie tam na rowerze!

olafson:

6 sty 2010 o 22:17.

bardzo fajny trip :) ale osobiście nie odważyłbym się na tak długą wyprawę

skoras:

6 sty 2010 o 22:56.

Gratuję, podziwiam, pozdrawiam! :)

cezik:

6 sty 2010 o 23:01.

Robi kolosalne wrażenie gratuluję :)

csh:

6 sty 2010 o 23:12.

Jakim aparatem fotograficznym wykonane są zdjęcia?

Michał:

6 sty 2010 o 23:15.

Nikon D80 + Sigma 17-70 2.8-4.5 DC MACRO

Dziękuję za wszystkie ciepłe opinie które się tutaj pojawiły wieczorem i jeszcze nie zdążyłem odpowiedzieć, przeczytam jutro raz jeszcze i odniosę się do niektórych komentarzy.

Emil:

8 sty 2010 o 16:43.

Jestem pod ogromnym wrażeniem! Gratuluję wytrwałości i przepięknych zdjęć. Ja chcę do Norwegii :)

Michał:

8 sty 2010 o 17:40.

Zapraszam. Ta kraina czeka na wszystkich, tylko trzeba ją szanować i z kulturą zwiedzać. Dla chętnych miejsca na pewno wystarczy ;)

bobiko: W wakacje obserwowałem na bieżąco bloga Michała (znanego jako @roweremponorwegii otagowany rower, silka | flaker.pl:

8 sty 2010 o 18:46.

[...] stopniu inspiracja, przynajmniej na mikroskalę. Od niedawna na stronie wisi galeria zdjęć [norwegia.gtwertep.org/galeria ] powstała na bazie 30gb zdjęć, wierzę, że było cholernie trudno przy wybieraniu [...]

TomCie:

9 sty 2010 o 17:32.

Musze Ci powiedzieć, że zdjęcia prześwietne, natomiast sama wyprawa to już musiał być kosmos. Sam marzyłem o takich podróżach – może się kiedyś uda. Wszystkiego najlepszego życzę i powodzenia w dalszych wyprawach !

alicja:

9 sty 2010 o 21:35.

czarodziejska wyprawa, ja w tym roku bylam w norwegii i szwecji na rajdzie zwanym złombol. Widze, że w wielu miejscach mogliśmy się spotkać. Pozazdrościc samozaparcia i oby tak dalej. Będe zaglądała by się samej motywować a moze tez się kiedyś odważe…

alicja:

9 sty 2010 o 21:40.

miałam jeszcze zapytać- wiesz o co chodzi z tymi poukładanymi jeden na drugi kamyczkami? nie mogliśmy tego rozgryźć:) moze cos jak u nas wrzucanie kasiorki do fontanny?:) pozdrawiam

Michał:

9 sty 2010 o 22:05.

Dziękuję bardzo za opinie. Alicją nie wiem też na pewno o co chodzi z tymi kopczykami. Kiedyś gdzieś przeczytałem, że to trolle układały kamienie, a teraz ludzie zaczęli ich naśladować. Ta wersja mi się najbardziej podoba i jej się trzymam. Jak tam wasze samochody? Czytałem o tym, że jedziecie do Norwegii, ale potem info mi się urwało:/

Gosia:

10 sty 2010 o 0:24.

Kamczyki układają ludzie „na szczęscie” i aby móc kiedyś wrócić w to samo miejsce ponownie :)
Zwyczaj zaczyna się rozrzestrzeniać na świecie..ostatnio nawet idąc na Kilimandzaro zobaczyłam takie nieśmiało rosnące kopczyki :)

Michał:

10 sty 2010 o 0:41.

Hmm, wiedziałem, że pojawiły się tez w Słowacji. Jednak jeśli chodzi o Norwegię motyw z trollami znacznie bardziej mi się podoba i jego będę się trzymał :D

Magda M:

12 sty 2010 o 22:23.

Przepiękne zdjęcia :) byłam w Norwegii, ale teraz jak patrzę na Twoje zdjęcia to mam wrażenie, że moja Norwegia była bardziej szara i nie tak zjawiskowa :) Pozdrawiam!

Michał:

12 sty 2010 o 22:25.

Hej Magda!
Dzięki za ocenę. Musisz po prostu wrócić;) Niestety zatarł ci się obraz po paru latach i trzeba zdecydowanie odnowić wspomnienia. Może powinniście jechać już w tym roku ;)

Marcin:

22 wrz 2010 o 15:26.

Świtna wyprawa i zdjęcia, ja osobiście mogę się pochwalic moją pieszą wendrówką z Finse do Flam, która odbyliśmy z kolegami w czerwcu.
Pozdrawiam

Michał:

22 wrz 2010 o 18:29.

To zapraszam do oglądania zdjęć z tego roku, które pojawią się za jakiś czas. Dziś również szalałem po tej okolicy pieszo ;)

Janusz:

1 paź 2010 o 8:06.

Pozazdrościć taaaakiej wyprawy!!! Podziwiać przede wszystkim i pogratulować trzeba. Hart ducha. Zdjęcia – wspaniałe ujęcia. Dzięki.

Janusz:

1 paź 2010 o 8:39.

Dotychczas jeździłem na wyprawy sam /przez 8 lat/ i przekonałem się, że jest to poniekąd uciążliwe. Nie znam języków i zdarzało się, że starałem się tą uciążliwość /dokuczliwą niekiedy – bardzo/ wypełnić przemawianiem do …napotkanych czworonogów /spotkanie z kangurami, to byłby luksus/. Nie jest takie proste dobrać wspólnika do podróży, można się rozczarować, jak pokazują to sytuacje opisywane w relacjach. Trzeba jednak dążyć do zorganizowania wypraw w towarzystwie. Dla bezpieczeństwa i niwelowania jednak uciążliwości, bycia samemu w dalekiej podróży. Pozdrawiam.

Michał:

1 paź 2010 o 16:04.

Bardzo dziękuję Ci za taki ciepły komentarz. Cieszę się, że zdjęcia się podobają, starałem się do tego podejść najlepiej jak potrafiłem w danym momencie. Stosowałem dostępny sprzęt i statyw kilkakrotnie częściej niż robię to zazwyczaj.

Jeśli chodzi o samotną wyprawę… To jest najpiękniejsza rzecz jak zdarzyła mi się w życiu. Owszem, czasami jest to bardzo wyczerpujące psychicznie, na początku byłem nawet podłamany, ale potem osiągałem z jazdy wspaniała satysfakcję. Akurat nie mam problemów z językiem angielskim, więc na trasie wymieniałem doświadczenia i poznawałem nowych ludzi. I to nie na chwilę. Rower łączy ludzi bardzo szybko. Dziś z tymi ludźmi utrzymuję kontakt, a niektórych odwiedziłem ponownie w Oslo podczas tegorocznego wyjazdu.

Znajomości to tylko niektóre plus. Jeśli miałbym wybrać pojechałbym samotnie raz jeszcze na tę wyprawę, ponieważ … za dużo się wydarzyło by o tym tu pisać, a całą prywatnością do końca dzielić się nie chcę. Fakt jest jednak taki, że taka wyprawa była jedna i teraz już chciałem jechać koniecznie w towarzystwie, jak w tym roku:) Gdybym jednak jakiś projekt musiał zrobić samodzielnie to już wiem, że dam radę :D

Również gratuluję samotnych podróży i życzę kolejnych udanych wypraw. Powodzenia!

Janusz:

1 paź 2010 o 22:38.

Dziękuję również. Plany wyprawy snuję, oczywiście i chciałbym tym razem zobaczyć Szwecję. Moja najdalsza trasa, którą odbyłem to Groningen w Holandii. Sam jechałem, zachęcony przez rowerzystów, którzy jak i ja, robili rundę dookoła Bornholmu. Wyobraź sobie, że nieopodal granicy z Holandią, miałem zamiar zawrócić, bo dotknął mnie kryzys – takie totalne zniechęcenie do dalszej jazdy. Zmęczenie zapewne, bo niczym młody człowiek, ścigałem się na trasach rowerowych k. Oldenburga. Nierozważny postępek, bo nie powinienem z racji chociażby mojego wieku, miałem już 60-tkę wówczas, no i pokaźny ekwipunek przecież. Stąd to wyczerpanie mojego organizmu. W następnych moich podóżach, kierowałem się już przezornością. Sportowej żyłce dałem spokój i Wiedeń z przyległościami, zaliczyłem bez kryzysowych niespodzianek. W połowie czerwca mam zamiar wyruszyć na trasę z sąsiadem lub sam, ale Nordkap pozostawię młodszym. Zimno i zbyt strome podjazdy odstraszają mnie. Powodzenia w wyprawach, także życzę!

Michał:

1 paź 2010 o 23:11.

Holandia wspaniały kraj dla rowerzystów, byłem tam również na rowerze i od tego się wszystko zaczęło:) Nordkapp jest miejscem magicznym, ale tylko wtedy jeśli wyleje się litry potu i zmierzy z huraganowym wiatrem. W innym wypadku to tylko parking samochodowy nad skarpą. Większość odwiedzających jest zawiedziona, bo w godzinę dojechali tam autem. W samej Europie jest myślę mnóstwo miejsce, w które można się udać by czerpać radość z podróżowania. Zresztą na pewno po tylu podróżach sam o tym doskonale wiesz.

Ja osobiście poza dalekimi planami ciągle myślę o podróży przez Polskę na rowerze, ale musiałbym to doskonale przemyśleć. Objechanie głównych zabytków wcale mnie nie kręci, ale błądzenie na wschodzie to i owszem. Może tam spotkałbym ludzi, którzy pozwolili by mi się rozbić na polu. Może tam spotkałbym te piękne polskie wsie, choć bardzo biedne.

Jeszcze raz szacunek za wspaniałe osiągnięcia rowerowe i życzę wielu kolejnych. Sobie życzę z kolei bym za 50 lat nadal był w stanie planować wyjazdy rowerowe i dokumentować kolejne podróże.

Janusz:

2 paź 2010 o 9:36.

Jeżdżąc po kraju ma się prawie to samo odczucie, co do poróżowania za granicą. Chyba że trafimy na nieprzyjemne momenty ze strony współużytkowników dróg. To przypadki, ale częstsze niż na Zachodzie, czy Skandynawii. Uważam, że gościnnością to nawet przewyższamy niejeden kraj. Miałbyś frajdę jeżdżąc po Polsce i mając kontakty z rowerzystami-tubylcami. Już sobie wyobrażam, jak bardzo zachęciłbyś przy spotkaniach /już zachęciłeś wielu!/, do wypraw ekstremalnych. Podobno szykują trasę rowerową Północ-Południe na tzw. ścianie wschodniej, łączącą Mazury z Bieszczadami. Przejazd byłby przez piękne Roztocze, jako przedsmak podróży po …Oriencie.
Czytając o zainteresowaniu Twoim podróżą po wschodzie pomyślałem, że masz na uwadze właśnie Ukrainę, może dalej, czy chociażby Krym. Byłem tam, ale podróżowałem różnymi środkami lokomocji, nie rowerem. Przed wyjazdem zapytałem tych, którzy tam byli i usłyszałem, że to wyjątkowe miejsca, gdzie ludzie są nadzwyczaj gościnni. Ja potwierdzam to, że są tam ludzie gościnni i wszelkie jakieś obawy ulatują, w zetknięciu się z napotkaną tam rzeczywistością. Człowiek czuje się komfortowo, kiedy zewsząd widzi przyjazne spojrzenia i życzliwość. Łaziłem tam, nawet w nocy, po różnych zakamarkach Jałty, Odessy, czy w Kamieńcu Podolskim, nie mówiąc już o Lwowie, wiadomo. Jak w różnych jednak miejscach, trzeba tam być też czujnym, jeśli chodzi o nieprzyjemne niespodzianki – zwłaszcza, jeśli podróżuje się samotnie. Niespodzianki takie można napotkać na terenach we Lwowie i na zachód od Lwowa. Wiadomo, teren przygraniczny i można zetknąć się tam ze zjawiskiem przestępczości, a taki przypadek miałem we Lwowie, właśnie. Coś na zasadzie „poczynań janosikowych” ze strony tamtejszych oprychów. Na szczęście skończyło sie tylko na zawłaszczeniu moich pieniędzy i mam nadzieję, że moja kasa została tam spożytkowana też, na cele dobroczynne. Jeśli ktoś zapytałby jednak, czy pojechałbym tam np. rowerem, to tak 50% / 50% byłoby z moją decyzją podróżowania tam, niestety. Musiałbym się poważnie zastanowić i nastawić nad taką decyzją.
Jestem pewny, że podróże cieszyć będą Ciebie przez te pół wieku i dłużej nawet. Życzę Tobie tego. Ja żałuję, że jeździć zacząłem dopiero, mając 60-tkę, ale i tak jest o’kej. Z szacunkiem. Pozdrawiam.

Zostaw komentarz


Najnowsze komentarze

Sponsorzy

logo Cyklotur.com logo FOTORAF.com.pl logo Photo4B.pl

Patronat honorowy

logo Politechniki Śląskiej

Dziekan Wydziału Automatyki, Elektroniki i Informatyki, dr hab. inż. Zdzisław Duda, prof. nzw. w Pol. Śl. objął w dniu 30 marca 2009 patronatem wyprawę opisywaną na tym blogu.

Patronat medialny

logo Men's Health logo MMSilesia logo TV Silesia logo Poznaj Świat logo Odyssei logo wRower.pl logo Histmag.org logo radia eM Ta wyprawa jest w Kalendarzu Wypraw Rowerowych XXI wieku logo bikestats.pl

Kategorie wpisów

Archiwum wpisów

Ciekawe strony norweskie

Strony GT WERTEP

Tagi